|
Jacek Bublewicz
Szkoła
katolicka w Starznie
Z dziejów
szkół północnej części ziemi człuchowskiej w XIX
wieku
Początki szkolnictwa w
Starznie sięgają prawdopodobnie XVIII wieku.
Jako pierwszego nauczyciela wymienia się wiejskiego
kowala Neumanna. Po nim zaś nauczał w miejscowej szkole
stolarz Rook, który pochodził z Gwieździna. Rook zdał
egzamin umożliwiający mu podjęcie pracy w szkolnictwie
w 1824 r., co zatwierdzone zostało przez rząd w 1829 r.
W 1838 r. Rook liczył sobie 32 lata. W tym też czasie
uczęszczało do szkoły w Starznie 46 uczniów (21
dziewcząt i 25 chłopców), w tym wyznania
ewangelickiego 12 i katolickiego 34. Znikome wpływy do
istniejącej już wówczas kasy szkolnej pochodziły
głównie z kar pieniężnych. Pieniądze te przeznaczano
głównie na materiały szkolne i na pomoc biednym
dzieciom. Kasą szkolną zarządzało kierownictwo
szkoły.
W 1838 r. mówi się o budynku szkolnym, że jest
odpowiednio co do przeznacnia urządzony. Do szkoły
uczęszczały wówczas dzieci z miejscowości Starzno,
Niesiłowo i Ostrówek; sytuacja ta nie uległa większej
zmianie w drugiej połowie XIX wieku (...).
Kolejnym nauczycielem w Starznie został Schmelter,
który zdał egzamin umożliwiający mu pracę w
szkolnictwie 9 października 1828 r. W 1840 r. Schmelter
miał 31 lat.
W 1851 r. Schmelter miał otrzymać urząd nauczycielski
w Koczale, na jego zaś miejsce przybyć miał nauczyciel
z Koczały - Joseph Prill, który pochodził z
Pieniężnicy.
Prill zdawał swe egzaminy w 1832 i 1836 r. Definitywne
zatrudnienie go w Koczale nastąpiło 17 grudnia 1846 r.
Prill niechętnie obejmował urząd nauczycielski w
Starznie. W liście z dnia 2 kwietnia 1851 r. pisał:
"Wzbraniam się objąć posadę nauczyciela w
Starznie, a z tego mianowicie powodu, ponieważ we
wspomnianej miejscowości ze stanowiskiem nauczyciela
związana jest służba organisty, a w tamtejszym
kościele znajduje się pozytyw, na którym nie jestem w
stanie grać.
Ponadto w tutejszej miejscowości [w Koczale] pełnię
mój urząd jako nauczyciel już 19 lat, dlatego też
chciałbym z chęcią mój bieg życia tutaj
zakończyć".
Na nic się jednak nie zdały prośby i wykręty Prilla.
Ostatecznie w lipcu 1851 r. rozpocząć musiał nauczanie
w starzeńskiej szkole.
W środę, dnia 24 marca 1852 r. o godz. 9 rano odbyć
się miało wręczenie Prillowi świadectwa zawodowego
(Berufsbrief) oraz uroczyste wprowadzenie go na urząd
nauczycielski. Na tę okazję ksiądz Hoppe z Koczały
zamówił furmankę na przejazd do Starzna, o którą
postarać się miała gmina Starzno. Furmanka przybyć
miała po Hoppego w dzień uroczystości o godz. 6 rano.
W 1858 r. do szkoły katolickiej w Starznie uczęszczało
44 uczniów (32 katolików i 12 ewangelików).
Zawodowa działalność Prilla nie przedstawiała się w
oczach jego przełożonych zbyt zadawalająco.
Tak np. 21 września 1865 r. Królewski Rząd w Kwidzynie
pisał do lokalnego inspektora szkolnego, księdza
Gronaua z Koczały, iż należałoby pracę Prilla
poddać surowszej kontroli, zaznaczając, że uważa się
"niewystarczające wykształcenie tego nauczyciela
za istotną przyczynę niewielkich sukcesów w szkole,
złej dyscypliny szkolnej oraz zarozumiałego i butnego
zachowania samego Prilla".
Nie oszczędziło Prilla również pióro Augusta
Blankego, który w dość ośmieszający sposób
przedstawił kolejnym pokoleniom jego osobę. Jednak
Joseph Prill był bardzo oryginalną postacią, co
nierzadko było główną przyczyną takiej a nie innej
oceny tego człowieka.
23 czerwca 1874 r. powiatowy inspektor szkolny, Gerner z
Debrzna, donosił w sprawie szkoły i nauczyciela w
Starznie m.in. co następuje:
Nauczyciel Prill ma 61 lat i uskarża się na reumatyzm w
biodrach, jednak może jeszcze chodzić energicznie. Po
śpiewie i modlitwie rozpoczęły się zajęcia z
historii biblijnej. Nie można było przy tym nie
zauważyć, że nauczyciel pytał: "Jaką znasz
historię biblijną?". Podawane były wówczas
różne historie, które opowiadane były również
dosłownie. Na zakończenie rewizor wybrał historię
biblijną o grzechu pierworodnym. Także ona oddana
została dosłownie przez kilkoro dzieci. Dzieci nie
okazały się głupie. W czytaniu 3 stopnie nauczania
wypadły nienajgorzej. Próby pisania na papierze były
najprymitywniejszego rodzaju. Linie nie były
przestrzegane a pismo było "miserabel".
Nauczyciel zakupił jeszcze zeszyty do pisania
niepraktycznego rodzaju. Następnie podyktowane zostały
i dosyć prawidłowo zapisane na tablicy początek
pewnego listu żołnierskiego oraz listu innej treści.
Rachunki wypadły żałośnie. Szkoła w Starznie jest
"najwyżej mierna".
"Czy Prill przejść ma w stan spoczynku?" -
pytał się Gerner. "Ksiądz Gronau podaje, [że]
gmina jest bardzo biedna. Prill jest poza tym dobrym
człowiekiem i chrześcijaninem, jednak niewiele się
nauczył". Prill przekazał dzieciom ledwo
wystarczające umiejętności do pisania i czytania,
odnośnie zaś rachunków - obiecał gorliwość.
Tyle powiatowy inspektor szkolny, Gerner z Debrzna.
Z dniem 1 października 1875 r. Joseph Prill przeszedł w
stan spoczynku.
17 września 1875 r. miało więc miejsce rozliczenie
się nauczyciela Prilla z kierownictwem szkoły. W dniu
tym o godz. 2 po południu stawili się w budynku
szkolnym nauczyciel Prill, lokalny inspektor szkolny
Hartmann z Koczały oraz kierownicy szkoły w Starznie -
Mischnick i Höhnke.
Gmina szkolna w Starznie pragnęła bardzo, aby na
miejsce Prilla zatrudniony został młody nauczyciel. W
piśmie z dnia 21 sierpnia 1875 r. gmina szkolna prosiła
o to nawet "na klęczkach", ponieważ - jak
argumentowała - dzieci są tak zacofane w nauce, że
ledwo potrafią czytać i pisać, oprócz tego wypaczone
jest również wychowanie w gminie szkolnej pod względem
dyscypliny i porządku.
Odnośnie nowego młodego nauczyciela gmina szkolna
przedłożyła również swą własną propozycję
pisząc, że w ostatnich dniach zameldował się u nich
młody nauczyciel i przyjrzał się stanowisku
nauczyciela, które mu się spodobało; potrafił on
również grać na organach. Osobą tą był nauczyciel
Malecky z Borowego Młyna.
Jednak ani Malecky, ani inny młody nauczyciel nie
został w Starznie zatrudniony.
W piątek, dnia 17 grudnia 1875 r., wprowadził się do
Starzna nauczyciel Hinz z Brzezia (Eickfier) mający
wówczas ok. 39 lat.
Na podstawie zarządzenia lokalnego inspektora szkolnego,
naczelnika urzędu i właściciela majątku w Ostrówku
Bedaua (Bedau został lokalnym inspektorem szkoły
katolickiej w Starznie 18 grudnia 1875 r.), nauczyciel
Franz Hinz miał rozliczyć się ze swoim poprzednikiem,
zostać wprowadzonym na urząd nauczycielski oraz
rozpocząć nauczanie w szkole w piątek 7 stycznia 1876
r.
Hinz nie omieszkał wyrazić powiatowemu inspektorowi
szkolnemu, Gernerowi z Debrzna, swe podziękowania za
łaskawą opiekę, dzięki której mógł się uwolnić
od poprzednich, ciężkich warunków życia.
Jednak wgląd w starzeńskie warunki nie był dla niego
zbyt pocieszający. Hinz miał jednak nadzieję, że
"z bożą pomocą" będzie za rok inaczej.
W piśmie z dnia 12 stycznia 1876 r. adresowanym do
lokalnego inspektora szkolnego, Bedaua, Królewski Rząd
w Kwidzynie podawał, iż na podstawie informacji dawnego
lokalnego inspektora szkolnego, księdza Gronaua z
Koczały, nie wprowadzono jeszcze w szkole w Starznie
zajęć kobiecych robót ręcznych, same zaś
kierownictwo szkoły nie zaofiarowało się pomóc w
prowadzeniu tych zajęć, ponieważ gmina szkolna jest
już i tak za bardzo przeciążona szkolnymi wydatkami.
Skoro jednak - pisał dalej Królewski Rząd - we
wszystkich szkołach zajęcia te powinny zostać
wprowadzone, a w Starznie znajdzie się na pewno
odpowiednia nauczycielka, Bedau postarać się miał o
wybór tejże nauczycielki przez kierownictwo szkoły,
ustalić jej wynagrodzenie oraz baczyć na szybkie
rozpoczęcie tychże zajęć. Jeżeli zaś gmina szkolna
nie byłaby w stanie zapłacić wynagrodzenia za
udzielanie zajęć kobiecych robót ręcznych, to
Królewski Rząd w Kwidzynie weźmie pod rozwagę
wsparcie finansowe z funduszu państwowego.
Nauczycielką kobiecych robót ręcznych została już w
lutym 1876 r. żona nauczyciela Hinza - Caecilia Hinz.
Jej roczne wynagrodzenie miało wynosić 36 marek. Kwotę
tę chciano by uiszczało państwo (Bedau opierał się
przy tym na wyżej wspomnianym piśmie z dnia 12 stycznia
1876 r.).
W piśmie z dnia 13 stycznia 1876 r. Królewski Rząd w
Kwidzynie zarządził, aby dotychczasowe wynagrodzenie
nauczyciela Herrmanna z Dźwierzna za udzielanie lekcji
religii dla dzieci wyznania ewangelickiego w Starznie w
wysokości 1 marki za każde udanie się do Starzna,
podniesione zostało do kwoty 1,50 marek. Wynagrodzenie
to pokrywać miała nadal gmina Starzno. Jednakże gmina
Starzno nie była - ze względu na stan kasy szkolnej - z
tej podwyżki zadowolona. Dnia 26 kwietnia 1876 r. pisano
więc (chcąc uniknąć dodatkowych obciążeń
finansowych), że nauczyciel Glienke ze Świeszyna gotów
jest udzielać lekcji religii dla dzieci ewangelickich ze
szkoły w Starznie za wcześniejszym wynagrodzeniem, tj.
1 markę. W końcu obie strony ustaliły, że lekcji tej
udzielać będzie nauczyciel Herrmann, zaś trzecią
część jego wynagrodzenia pokrywać będzie państwo.
Wspomniany nauczyciel Glienke ze Świeszyna w
późniejszym czasie również udzielał lekcji religii
dla dzieci wyznania ewangelickiego w Starznie. Tak np.
Królewski Rząd w Kwidzynie powołał Glienkego na
nauczyciela religii dla ewangelików w Starznie pismem z
dnia 12 czerwca 1878 r. Glienke miał wówczas
otrzymywać 1,50 marek za każdą lekcję, którą to
kwotę uiszczać miała gmina szkolna w Starznie w
półrocznych ratach (postnumerando).
13 marca 1886 r. na skutek choroby nauczyciela Glienkego
nauczyciel Polte z Trzyńca rozpoczął nauczanie religii
dzieci wyznania ewangelickiego w Starznie. Zajęcia te
miały się odbywać raz w tygodniu, w środę po
południu od 2 do 4 godz. (w okresie zimy od 1 do 3
godz.) Za każde udanie się do Starzna nauczyciel
otrzymać miał 2 marki. Polte pozostał ostatecznie
nauczycielem religii w Starznie. Również jego
następca, nauczyciel Vitalis z Trzyńca, przejął na
pewien czas (do 1891 r.) udzielanie wspomnianych zajęć.
Dzieci wyznania ewangelickiego stanowiły w latach
1874-1891 (bez 1875, 1876, 1880 i 1886 r.) średnio 27,7
% ogółu uczniów.
Wykaz uczniów wyznania ewangelickiego uczęszczających
do szkoły w Starznie w dniu 6 lutego 1877 r.:
1. Uczniowie wyznania ewangelickiego ze Starzna: Mathilde
Baumann (13 lat), Fritz Baumann (12), Auguste Baumann
(9), Hermann Baumann (7), Mathilde Höhnke (13),
Fräderike Witt (12), Hermann Kapplusch (13), Franz
Kapplusch (10), Hulda Kapplusch (12), Auguste Kapplusch
(7), Hermann Frädrich (12), Robert Frädrich (9), Bertha
Frädrich (7).
2. Uczniowie wyznania ewangelickiego z Ostrówka: Albert
Winkel (13), Minne Winkel (8), August Mischnick (12),
Caroline Mischnick (9), Johann Engelke (11), Mathilde
Engelke (9), Auguste Engelke (7), August Krumrey (12),
Fritz Krumrey (8).
3. Uczniowie wyznania ewangelickiego z Niesiłowa: August
Schmidtke (9), Mathilde Kassahn (11).
W liście z dnia 18 października 1877 r. lokalny
inspektor szkolny, Bedau z Ostrówka, poinformował
powiatowego inspektora szkolnego, Gernera z Debrzna, o
pewnym zaskakujących i zasmucającym zdarzeniu:
nauczyciel Hinz utopił się 17 października, po
południu w Jeziorze Starzeńskim.
Trudno właściwie powiedzieć, co było główną
przyczyną poniesienia przez Hinza śmierci z własnego
wyboru. Niewątpliwie niemałą rolę odegrał tu
przeznaczony mu los, który sam Hinz scharakteryzował w
liście z dnia 28 lipca 1877 r. jako zmartwienie i ból:
"Ich muß offen gestehen, daß ich mir, trotz meiner
Schicksale, Gram und Schmerz, trotz meiner elenden
Wohnung, in der ich durch meine Familie vielfach gestört
und gehindert wurde, alle Mühe gegeben habe, meine so
schwierige Aufgabe nach Möglichkeit zu lösen. Gebe
Gott, daß selbige befriedigen möchte!"
Do czasu zatrudnienia nowego nauczyciela szkoła w
Starznie miała być zamknięta.
W liście z dnia 24 października 1877 r. adresowanym do
powiatowego inspektora szkolnego, Gernera z Debrzna,
wdowa po nauczycielu Hinzu, Caecilia Hinz, prosiła m.in
o to, żeby jej syn mógł pod nadzorem nauczycieli
Herrmanna z Dźwierzna i Glienkego ze Świeszyna
kontynuować zajęcia lekcyjne w Starznie. Jej syn bowiem
również chciał zostać nauczycielem, jednakże tej
jesieni (1877 r.) z powodu braku pieniędzy, nauczyciel
Hinz sprowadził go z gimnazjum do domu.
W piśmie z dnia 15 listopada 1877 r. Królewski Rząd w
Kwidzynie zgodził się na propozycję wdowy Hinz. Pracę
młodego Hinza do czasu ponownego obsadzenia urzędu
nauczycielskiego w Starznie nadzorować miał lokalny
inspektor szkolny Bedau z Ostrówka, udzielać zaś
wskazówek nauczyciel Herrmann z Dźwierzna. Zajęcia
lekcyjne rozpoczęły się w Starznie 6 grudnia 1877 r.
W piśmie z dnia 22 stycznia 1878 r. adresowanym do
powiatowego inspektora szkolnego, Gernera z Debrzna,
Bedau poruszył sprawę domniemanego zatwierdzenia
nauczyciela Semraua z Prądzony na stanowisku
nauczycielskim w Starznie. Bedau dowiedział się o tym
od sołtysa Mischnicka, który otrzymał pisemną
informację w tej sprawie od samego Semraua. Lokalny
inspektora pisał dalej, że usłyszał od księdza
Liebenowa, że ów Semrau jest zupełnie niezdolnym
nauczycielem, który już w Borowym Młynie miał
wymierzoną karę.
Chociaż sam Bedau nie wierzył, żeby starzeńska
szkoła miałaby zostać ukaranatakim
"indywiduum", to prosił mimo wszystko
powiatowego inspektora szkolnego, by ten użył całego
swego wpływu, aby w Starznie zatrudniony został
rozsądny i porządny nauczyciel.
"Kiedy nowy budynek szkolny będzie wybudowany"
- pisał na koniec Bedau - "[to] również
starzeńskie stanowisko nie będzie przecież złe, tak
iż z pewnością moglibyśmy mieć nadzieję, że nie
otrzymamy takiego nauczyciela jak Prill lub Blum z
Trzyńca".
Grożące niebezpieczeństwo zatrudnienia w Starznie
nauczyciela Semraua z Prądzony zostało w porę
powstrzymane.
1 kwietnia 1878 r. urząd nauczycielski w Starznie
objął nauczyciel z Sąpolna (Sampohl), Franz Balzer.
Nauczyciel ten przygotowany został do wykonywania swego
zawodu w seminarium nauczycielskim w Kościerzynie. Po
raz pierwszy zatrudniony został jako nauczyciel dnia 17
kwietnia 1871 r. w Swornegaciach, w powiecie chojnickim.
Balzer przybywając do Starzna miał 27 lat. Jego
definitywne zatrudnienie nastąpiło 15 listopada 1878 r.
Z opisu planu zajęć lekcyjnych w Starznie z 1881 r.
dowiadujemy się wielu ciekawych rzeczy dotyczących
zarówno organizacji roku szkolnego, jak i wykładanych
przedmiotów.
Początek tego opisu mówi m.in co następuje:
Przyjęcie dzieci do szkoły odbywa się corocznie na
Wielkanoc, zaś zwolnienie na Wielkanoc jak i na św.
Michała.
Kurs roczny rozpoczyna się na Wielkanoc. Podczas jego
rozpoczęcia dzieci grupowane są w zależności od ich
osiągnięć, szczególnie zaś osiągnięć w czytaniu,
w 3 stopnie nauczania. Do stopnia niższego należą te
dzieci, które uczą się czytać. Uczniowie należą do
tego stopnia przez 3 lata. Początkujący, jak i ci,
którzy w czasie roku nie osiągnęli zamierzonego celu,
tworzą pododdział tego stopnia nauczania. Do stopnia
średniego należą dzieci 4 i 5 roku nauki. Pozostali
zaś uczniowie, tj. od 6 do 8 roku nauki, tworzą
stopień wyższy.
Codziennie zajęcia lekcyjne zaczynają się i kończą
śpiewem i modlitwą.
Czas trwania ferii w roku szkolnym:
1. Ferie na Wielkanoc - 1,5 tygodnia.
2. Ferie na Zielone Świątki - 0,5 tygodnia.
3. Ferie żniwne (Ernteferien) - 2 tygodnie.
4. Zbiory ziemniaków - 4 tygodnie.
5. Ferie na Boże Narodzenie - 1,5 tygodnia.
Początek ferii letnich i jesiennych ustala, stosownie do
zarządzeń Królewskiego Rządu, powiatowy inspektor
szkolny.
Szczegóły odnośnie świąt katolickich omawia
rozporządzenie Królewskiego Rządu z 15 kwietnia 1875
r.
W piśmie z dnia 15 grudnia 1883 r. lokalny inspektor
szkolny, Hagendorf z Brzozowa, powiadomił powiatowego
inspektora szkolnego, że pani Balzer (żona
nauczyciela), wypowiedziała umowę na udzielanie lekcji
kobiecych robót ręcznych, ponieważ zarabiała rocznie
jedynie 24 marki.
Na jej miejsce gmina zatrudniła Emilię Schülke,
córkę właściciela za starzeńskiego wybudowania.
Emilia Schülke uczyła się krawiectwa i była gotowa
udzielać wspomnianych lekcji za rocznym wynagrodzeniem w
wysokości 24 marek. Nauczanie w szkole rozpoczęła 24
października 1883 r.
Emilia Schülke udzielała swych lekcji jedynie przez
rok. Po niej ponownie nauczała zajęć kobiecych robót
ręcznych żona nauczyciela (wynagrodzenie roczne 30
marek).
Od 18 października do 11 listopada 1885 r. nie odbywały
się w Starznie zajęcia szkolne. Brakowało bowiem
odpowiedniego lokalu, a nowy budynek szkolny nie był
jeszcze całkiem gotowy.
Budowę nowej szkoły w Starznie rozpoczęto w 1884 r.
Nowej szkoły oczekiwano od 1874 r., a jej budowę
zlecono już nawet w 1878 r.
Na początku 1878 r. pomieszczenia szkolne zostały
wynajęte.
Kiedy 1 kwietnia 1878 r. zatrudniono w Starznie Balzera,
stara szkoła został nieco doprowadzona do porządku,
tak iż nauczyciel mógł ją zamieszkiwać do listopada
1880 r. Wówczas to jedna ze ścian budynku szkolnego
zawaliła się, tak iż gmina była zmuszona wynająć w
innym miejscu lokal szkolny jak i mieszkanie dla
nauczyciela.
Wynajęte pomieszczenia były oczywiście środkiem
zastępczym. Z powodu braku odpowiedniego miejsca w
wynajmowanym lokalu prowadzone były jedynie półdniowe
zajęcia szkolne. Również nauczyciel miał wiele
powodów do narzekań. Jego wypowiedzi w stylu: "Ich
bin einmal dieser verrufenen Gegend satt..." nie
należały więc do rzadkości.
W 1884 r. stary, walący się budynek szkolny (i
mieszkanie kościelnego) sprzedany został za 116 marek
celem rozbiórki. Z tego skarb państwa jako patron
starzeńskiego kościoła otrzymać miał 51 marek i 55
fenigów oraz jako właściciel ziemski i współpatron
gminy wiejskiej 19 marek i 43 fenigi, razem 70 marek i 98
fenigów.
12 grudnia 1885 r. Balzer rozpoczął nauczanie dzieci w
nowym budynku szkolnym (nie całkiem jeszcze
wykończonym).
Z dniem 1 sierpnia 1887 r. definitywnie zatrudnionym
nauczycielem w Starznie został August Longear.
August Bartholomaeus Longear urodził się dnia 23
sierpnia 1850 r. w Dużej Cerkwicy w powiecie
złotowskim. Pierwszy swój egzamin zdawał dnia 10 lipca
1872 r. w Kościerzynie, drugi zaś 24 kwietnia 1877 r.
również w Kościerzynie. Po raz pierwszy zatrudniony
został dnia 15 października 1872 r. w miejscowości
Święta (Schwente) w powiecie złotowskim. Jego
zaprzysiężenie miało miejsce w Kamieniu Krajeńskim.
Definitywne zatrudnienie Longeara nastąpiło dnia 3
sierpnia 1877 r. w Świeciu.
Lokalny inspektor szkolny Hagendorf wprowadził Longeara
na urząd nauczycielski w Starznie w obecności uczniów
i kierownictwa szkoły dnia 11 sierpnia 1887 r.
Longear od samego objęcia urzędu nauczycielskiego w
Starznie wziął się z wielkim zapałem do pracy,
ponieważ stan, jaki zastał w szkole, pozostawiał wiele
do życzenia. Już jednak po kilku miesiącach pojawiło
się u Longeara życzenie (podobnie jak niegdyś u
Balzera) szybkiego wyjazdu ze Starzna.
August Longear oprócz urzędu nauczycielskiego pełnił
również funkcję dzwonnika i kościelnego, za co
otrzymywał w 1896 r. 24 marki i 57 fenigów.
Od 1 kwietnia 1888 r. dzierżawca majątku w Brzozowie
Hagendorf przestał być lokalnym inspektorem szkolnym
szkoły w Starznie. Funkcja Hagendorfa przekazana
została powiatowemu inspektorowi szkolnemu, Henklowi z
Przechlewa.
W szkole w Starznie, podobnie jak i w innych szkołach,
obchodzono uroczyście dzień urodzin cesarza oraz
rocznicę bitwy pod Sedanem
Program uroczystości związanej z rocznicą bitwy pod
Sedanem przedstawiał się w Starznie w 1890 r.
następująco:
1. Chorał: "Komm heiliger Geist".
2. Modlitwa.
3. Przemówienie okolicznościowe i wiwat na cześć
cesarza.
Przemówienie okolicznościowe poruszać miało
następujące sprawy:
a) cel i znaczenie dnia bitwy pod Sedanem;
b) wskazanie upokorzenia Prus przez Francję w latach
1806-1807 i ich wyniesienia w 1813 r.;
c) powód niemiecko-francuskiej wojny w latach 1870-1871;
d) krótkie spojrzenie wstecz na przebieg
niemiecko-francuskiej wojny, ze szczególnym
uwzględnieniem bitwy pod Sedanem i wzięcia do niewoli
Napoleona;
e) wskazanie nieśmiertelnych zasług cesarza Wilhelma I
i jego stronników;
f) upomnienie do wdzęczności, miłości, ofiarności i
wierności wobec księcia i ojczyzny.
4. Chorał: "Für unsern König beten wir".
5. Deklamacja: "Die Wacht am Rhein".
6. Pieśń: "Es braust ein Ruf" (strofa 1, 2 i
końcowa).
7. Deklamacja: "Ich bin ein Preuße".
8. Pieśń: "Ich hab mich ergeben".
9. "Heil dir im Siegerkranz".
10. Modlitwa.
W 1891 r. mówi się o 40 tomach tworzących starzeńską
bibliotekę szkolną.
^do góry ^
|
Strona
główna
Publikacje
Wybór
tekstów
Stare fotografie
Najstarsze
dokumenty
Linki
Kontakt
Reklama
|