|
Jacek Bublewicz
Szkoła
katolicka w Koczale
Z dziejów
szkół północnej części ziemi człuchowskiej w XIX
wieku
Oficjalną datą
utworzenia pierwszej szkoły w Koczale jest 1776 r.
Jednakże nauczanie dzieci odbywało się już znacznie
wcześniej. Z wizytacji archidiakonatu kamieńskiego z
połowy XVII wieku dowiadujemy się - przy opisie
kościoła w Koczale - o kierowniku szkoły Jacobie
Stolpmanie, który śpiewa w kościele i uczy chłopców:
"Rector scholae est Jacobus Stolpman: habitat in
domo propria, cantat in Ecclesia et pueros instruit;
quilibet rusticus tenetur illi dare per quartam partem
modii siliginis".
Już we wspomnianym 1776 r. z urzędem nauczycielskim w
Koczale związany był urząd organisty w miejscowym
kościele.
Pomocniczy urząd nauczycielski piastował początkowo
Joseph Prill (zatrudniony w 1833 r.) - późniejszy
nauczyciel w Starznie. W 1838 r. Prill liczył sobie 22
lata, zaś główny nauczyciel, Martin Rusch, 53 lata.
Martin Rusch pochodził z Grabowa. Egzaminy
umożliwiające mu pracę w szkolnictwie zdawał w 1803
r., co zatwierdzone zostało przez rząd w 1808 r.
W 1838 r. na obszarze parafii katolickiej w Koczale
znajdowały się następujące katolickie szkoły:
szkoła w Koczale (utworzona w 1776 r.), szkoła w
Starznie, szkoła w Łękini (utworzona w 1820 r.),
szkoła w Pieniężnicy (utworzona w 1778 r.) i szkoła w
Brzeziu (utworzona w 1776 r.)
Odnośnie początków szkolnictwa w Pieniężnicy i
Brzeziu należałoby raz jeszcze odświeżyć wiadomości
zawarte we wspomnianej już wizytacji archidiakonatu
kamieńskiego.
Przy opisie kościoła w Pieniężnicy podaje się:
"Ludirector Lutheranus, sed spes magna de
conversione ipsius, ideo toleratur et instruit
pueros". Zaś przy kościele w Brzeziu:
"Fovetur etiam Baccalaureus, qui solet legere
conciones in Ecclesia in absentia parochi et pueros
instruit; sed quia Lutheranus, iniunctum est parocho, ut
amoveatur et in loco ipsius catholicus habeatur".
W 1838 r. gminę szkolną w Koczale tworzyła jedynie
miejscowość Koczała. Do klasy Martina Ruscha
uczęszczało wówczas 29 uczniów (50 katolików i 2
ewangelików), zaś do klasy Josepha Prilla 81 uczniów
(78 katolików, 2 ewangelików i 1 Żyd). Dzieci obu klas
otrzymywały 30 godz. zajęć lekcyjnych tygodniowo.
Ówczesna kasa szkolna, zarządzana przez kierownictwo
szkoły, otrzymywała swe znikome wpływy z kar
pieniężnych. Za uzyskane w ten sposób pieniądze
kupowano książki dla biednych dzieci.
Stan budynku szkolnego w 1838 r. określa się jako
bardzo zły. Obaj nauczyciele mieli tylko jedną izbę
szkolną. Dopiero w 1850 r. nastąpiła budowa nowej
szkoły, której budynek istniał jeszcze w II połowie
XX wieku.
W 1838 r. całkowity dochód Ruscha wynosił 152 talary,
Prilla - 36 talarów.
16 maja 1850 r. Królewski Urząd Podatkowy Dóbr
Państwowych (Königl. Domainen Rentamt) w Białym Borze
pisał do księdza Hoppego z Koczały, iż jak wiadomo
Królewski Rząd zezwolił na to, aby dzieci z tutejszych
zagród wiejskich leżących na uboczu zaczęły
uczęszczać do szkoły dopiero od 9-go roku życia
(zarządzenie Królewskiego Pruskiego Rządu w Kwidzynie
z 17 lutego 1829 r. dotyczyło szkół całego powiatu
człuchowskiego i mówiło o tym, iż dzieci z
miejscowości leżących 1/4 mili od szkoły zobowiązane
są uczęszczać na zajęcia lekcyjne dopiero od 9-go
roku życia). Tym samym mają one skrócony czas nauki
szkolnej, co stanowi jeden z głównych powodów, że
klasa szkolna Prilla jest ciągle jeszcze tak zła. Tak
więc poproszono ks. Hoppego o opinię, czy by nie uznał
za wystarczające, żeby dzieci z tychże zagród
zaczęły uczęszczać do szkoły od 8-go roku życia.
Dodano przy tym, że być może jedynie te dzieci
mogłyby uczęszczać do szkoły od 9-go roku życia,
które mieszkają najdalej od szkoły.
Ks. Hoppe odpowiedział na powyższe pismo, iż podziela
pogląd Królewskiego Urzędu Podatkowego Dóbr
Państwowych i widzi w tym szkodę, iż dzieci te
uczęszczją do szkoły dopiero po osiągnięciu 9 lat,
ponieważ zdziczeć mogą zupełnie. Przyzwyczajają się
bowiem do niejednego zła, które w krótkim okresie
nauki szkolnej trudne jest do wytępienia. Hoppe
wyjaśniał również, że zagrody wiejskie leżące na
uboczu są bardzo nędzne, tak iż dzieci nie mogą być
dostatecznie ubrane. Z tego też powodu, jeśli nawet
uczęszczają do szkoły od 9-go roku życia, ich
frekwencja jest bardzo zła. Hoppe pisał również, iż
żałuje, że jego wniosek, aby pośrodku tychże zagród
urządzona została osobna szkoła, pozostał
nieuwzględniony. Jedynie w urządzeniu tejże szkoły
widział Hoppe szansę na poprawę miejscowego
szkolnictwa.
Szkoła dla koczalskiego wybudowania powstała jednak
dopiero w 1873 r.
8 sierpnia 1858 r. przewodniczący okręgu regencyjnego
wysłał pismo do wszystkich lokalnych inspektorów
szkolnych z prośbą o wypełnienie i dostarczenie do 1
lutego 1859 r. formularza dotyczącego stanu publicznych
szkół podstawowych w okręgu regencyjnym w 1858 r.
Każdy z lokalnych inspektorów szkolnych wypowiedzieć
się miał również w następujących kwestiach:
1. Stosunek gmin do ich szkół oraz dowody
zainteresowania nimi.
2. Lokalne i ogólne utrudnienia regularnego
uczęszczania do szkoły oraz sposoby ich zwalczania.
3. Sposoby i rezultaty przygotowania kandydatów na
urząd nauczycielski.
4. Urzędowe i poza urzędowe prowadzenie się
nauczycieli oraz ich stosunek do Kościoła i miejscowych
duchownych.
5. Organizacja dokształcania nauczycieli oraz
konferencje parafialne i okręgowe.
6. Szkoła żeńska, zatrudnienie nauczycielek oraz
lekcja kobiecych robót ręcznych.
7. Uboczne zajęcia nauczycieli związane mniej lub
bardziej z ich urzędem oraz wpływ zajęć mniej
związanych z urzędem nauczycielskim na ich stanowisko
wobec gminy.
8. Istniejące sierocińce i domy ratunkowe (Waisen- und
Rettungshäuser) dla zaniedbanych dzieci, ochronki dla
małych dzieci itp.
Lokalny inspektor szkolny, ks. Hoppe z Koczały,
wypowiedział się następująco w sprawie siedmiu z
ośmiu powyższych punktów.
Ad. 1. Stosunek gminy wobec jej szkoły jest po większej
części dobry i - z wyjątkiem kilku nierozumnych -
uznaje ona z wdzięcznością jej dobrodziejstwo.
Ad. 2. Lokalne i ogólne utrudnienia regularnego
uczęszczania do szkoły stanowią w Koczale i w innych
miejscowościach tej parafii liczne wybudowania i
rozbicia gruntów na małe parcele z powodu wypasu
bydła.
Ad. 3. W 1858 r. nie przygotowano tutaj żadnego
kandydata na urząd nauczycielski.
Ad. 4. Urzędowe i poza urzędowe prowadzenie się
nauczycieli jest - z wyjątkiem nauczycieli Rooka z
Pieniężnicy i Hinza z Brzezia, którzy nie chodzą
często do kościoła - dobre. Nauczyciel Rook odmówił
nawet pełnienia funkcji kościelnego, która to
związana była zawsze z jego szkołą.
Ad. 5. W 1858 r. nie odbywały się tutaj parafialne
konferencje. Odbędą się jednak w 1859 r.
Ad. 6. Nic jeszcze nie zostało uczynione w sprawie
zatrudnienia nauczycielki kobiecych robót ręcznych dla
szkoły żeńskiej.
Ad. 7. Uboczne zajęcia tutejszych nauczycieli:
Nauczyciel Freyer zajmuje się hodowlą drzew,
szczególnie sadzeniem topól celem upiększenia dróg.
Do hodowli drzew owocowych nie nadaje się tutejsza
ziemia. Jedynie rzadko uda się tutaj dobrze owocujące
drzewo, chociaż nie brak było prób sadzenia tychże
drzew.
Nauczyciel Kluck pełni dodatkowo funkcję organisty i
kościelnego. Poza tym chodzi dwa razy w tygodniu, w
środy i soboty po południu, do Bielska, gdzie udziela
katolickim dzieciom lekcji religii.
W okręgu lokalnego inspektora szkolnego, ks. Hoppego z
Koczały, znajdowały się w 1858 r. następujące
szkoły:
1. Szkoła żeńska i męska w Koczale. W szkole
żeńskiej nauczał nauczyciel Freyer, w szkole zaś
męskiej nauczyciel Kluck.
2. Szkoła w Brzeziu. W szkole tej głównym nauczycielem
był Seeger, drugim zaś, pomocniczym, Hinz.
3. Szkoła w Piniężnicy. Nauczał w niej Rook.
4. Szkoła w Łękini. Nauczycielem w tejże szkole był
Riemer.
5. Szkoła w Starznie. Nauczyciel Prill.
Wszystkie wyżej wymienione szkoły były katolickie i
znajdowały się w miejscowościach królewskich.
Do szkoły żeńskiej w Koczale uczęszczało wówczas 82
dziewcząt (69 wyznania katolickiego, 12 wyznania
ewangelickiego i 1 Żydówka), do szkoły męskiej 79
chłopców (66 katolików, 12 ewangelików i 1 Żyd).
Szkoła męska i żeńska znajdowały się w tym samym
budynku szkolnym.
Obaj koczalscy nauczyciele, Jacob Kluck i Martin Freyer,
przygotowani zostali do wykonywania swego zawodu w
Grudziądzu.
Jacob Kluck (w 1858 r. miał 30 lat) zdawał swój
pierwszy egzamin 15 maja 1850 r., drugi zaś 3 września
1859 r. Po raz pierwszy zatrudniony został w szkole
publicznej w 1851 r. W Koczale nauczał od lutego 1856 r.
Definitywne zatrudnienie Klucka nastąpiło 20 września
1859 r.
Martin Freyer (ur. 8 lipca 1820 r.) zdawał swój
pierwszy egzamin 4 czerwca 1839 r. W tym samym też roku,
7 sierpnia, został po raz pierwszy zatrudniony w szkole
w Koczale. Definitywne zatrudnienie Freyera nastąpiło
24 lutego 1844 r.
4 listopada 1871 r. nauczyciel Freyer otrzymał od
Królewskiego Rządu w Kwidzynie zezwolenie na
zarządzanie miejscową agencją pocztową.
W piśmie z dnia 20 kwietnia 1875 r. adresowanym do
księdza Gronaua z Koczały, powiatowy inspektor szkolny,
Gerner z Debrzna, podawał, że dostał od Królewskiego
Rządu napomnienie, żeby w Koczale, Łękini i Starznie
wprowadzone zostały według wcześniejszego zarządzenia
zajęcia kobiecych robót ręcznych. W tym wypadku nie
mogło być już mowy o jakiejkolwiek odmowie
wprowadzenia tychże zajęć. Jeżeli Gerner nie
otrzymałby po 14 dniach informacji o rozpocząciu tych
zajęć, miały one zostać wprowadzone przymusowo, przez
starostwo człuchowskie.
Ks. Gronau powiadomił o tym kierownictwo szkoły w
Koczale (które tworzyli Johann Sawatzki, Johann
Roggenbuck i Martin Semrau) i polecił mu nawiązanie
kontaktu z żoną nauczyciela Freyera, która już
wcześniej wyraziła zgodę na udzielanie tychże
zajęć.
Najważniejszą sprawą, jaka pozostała do uregulowania,
było wynagrodzenie nauczycielki kobiecych robót
ręcznych. Gmina bowiem była bardzo biedna i zbyt
obciążona finansowo.
Już 21 listopada 1873 r. odbyło się w tej sprawie
zebranie gminne, na którym uczestnicy doszli do wniosku,
że gmina nie może zgodzić się na pokrywanie kosztów
zatrudnienia nauczycielki kobiecych robót ręcznych,
ponieważ i tak ma już zbyt wiele wydatków związanych
ze szkolnictwem (w 1873 r. wybudowano na koczalskim
wybudowaniu szkołę oraz zatrudniono w niej
nauczyciela). Wyjaśniano również, że każda matka
rodziny sama uczy swe córki szycia, robienia na drutach
itd., tak iż nie chce ponosić kosztów kształcenia
córek w tutejszej szkole żeńskiej.
W piśmie z dnia 5 maja 1875 r. ks. Gronau donosił, że
kierownictwo szkoły w Koczale i Łękini nie zgodziło
się na wprowadzenie zajęć kobiecych robót ręcznych.
12 lutego 1876 r. zawarta została między nauczycielem
Freyerem a kierownictwem szkoły umowa w sprawie
nauczania przez żonę Freyera zajęć kobiecych robót
ręcznych. Z treści umowy wynika, że żona Freyera
udzielać miała swych zajęć dwa dni w tygodniu po
jednej godzinie lekcyjnej dziennie. Od gminy otrzymywać
miała za to roczne wynagrodzenie w wysokości 36 marek.
Powyższa umowa zawarta miała być początkowo na jeden
rok. Jednakże jeszcze na początku 1877 r. mówi się o
braku zajęć kobiecych robót ręcznych.
Ostatecznie zajęcia kobiecych robót ręcznych w szkole
w Koczale jak i na koczalskim wybudowaniu rozpoczęły
się 1 kwietnia 1877 r. Nauczycielką kobiecych robót
ręcznych w Koczale została żona nauczyciela Freyera
(wynagrodzenie roczne 27 marek), zaś na koczalskim
wybudowaniu żona nauczyciela Berndta (wynagrodzenie
roczne 24 marki).
19 lipca 1875 r. lokalny nadzór nad szkołą katolicką
w Koczale powierzono naczelnikowi urzędu w Koczale,
Hartmannowi. Hartmann otrzymywać miał rocznie za
kierowanie lokalnym inspektoratem w Koczale i Starznie
105 marek płaconych z góry w miesięcznych ratach.
12 grudnia 1875 r. Królewski Rząd w Kwidzynie zwolnił
Hartmanna - na jego wniosek - z lokalnego nadzoru nad
szkołą w Starznie; powierzył mu zaś w zamian nadzór
nad szkołą w Łękini.
Na podstawie matrykuły szkoły katolickiej w Koczale z
1875 r. dowiadujemy się, że do okręgu szkolnego
należała wówczas jedynie królewska wieś Koczała,
która liczyła sobie 18746,75 morgów i 289 gospodarstw
domowych. Leżące za Bielskiem w granicach polnych
(Feldmark) Koczały wybudowania należały do szkoły w
Bielsku. Mieszkające tam rodziny musiały jednak,
podobnie jak pozostali mieszkańcy wsi, uiszczać
dotyczące ich opłaty szkolne szkole w Koczale, podczas
gdy świadczenia na rzecz szkoły w Bielsku płacone
były z kasy szkolnej i - jak i pozostałe opłaty
szkolne - dostarczane przez całą gminę.
Prawo powoływania nauczycieli przysługiwało zwyczajowo
fiskusowi jako właścicielowi ziemskiemu Koczały,
reprezentowanemu przez Królewski Rząd w Kwidzynie.
Majątek szkoły:
1. Budynki:
a) dwupiętrowy budynek szkolny wybudowany w stylu tzw.
muru pruskiego (Fachwerk), który stanowił zarazem
mieszkanie kościelnego i organisty;
b) dwa budynki stajenne ze stodołą, z których jeden
stanowił wyłączną własność szkoły (wybudowany
przez gminę szkolną, fiskus dostarczył na budowę
drewno budowlane), drugi zaś, starszy, należał
zarówno do szkoły, jak i do organisty;
c) ustęp.
2. Grunty na podstawie spisu głównego podatku
gruntowego, z których oddano do użytku:
a) nauczycielowi klasy żeńskiej:
- 1,29 morgów pola
- 0,825 morga łąki
- 3,90 morgów pola
b) nauczycielowi klasy męskiej:
- 0,42 morga ziemi ogrodowej
- 0,825 morga łąki
- 3,90 morgów pola
c) wspólnego 1,27 morgów podwórza (Hofstelle) i
miejsca budowy (Baustelle), które są własnością
zarówno gminy szkolnej jak i kościelnego.
Z pism Królewskiego Rządu w Kwidzynie oraz powiatowego
inspektora szkolnego, Gernera z Debrzna, z lutego 1876 r.
wynika, że zaplanowana została na 1876 r. uroczystość
z okazji 100-lecia istnienia katolickiej szkoły w
Koczale.
6 grudnia 1876 r. Królewski Rząd w Kwidzynie pisał do
landrata człuchowskiego, pana von Tepper-Laski, że w
okręgu gminy Koczała znajdują się trzy szkoły, z
których dwie, mieszczące się we wsi, obsadzone są
nauczycielami wyznania katolickiego, zaś jedna, na
wybudowaniu, obsadzona jest nauczycielem wyznania
ewangelickiego. Do każdej z tych szkół uczęszczają
dzieci obu wyznań. Aby więc zapobiec w przyszłości
nieporozumieniom związanym z przynależnością dzieci
do poszczególnych szkół, Królewski Rząd w Kwidzynie
postanowił, co następuje:
1. Do obu szkół w Koczale należą dzieci z:
a) wsi Koczała i Młyna Koczalskiego;
b) wybudowań leżących przy drodze Koczała-Miastko
(wokół jeziora Dymno), na północ od wsi Koczała;
c) wszystkich wybudowań leżących na południe od drogi
Koczała - Nowa Brda.
2. Do szkoły na koczalskim wybudowaniu należą dzieci z
Załęża (Flemmingsort) i Działek (Grenzort),
szczególnie z zagród leżących między drogą Koczała
- Stara Brda Pilska a drogą Koczała - Nowa Brda.
7 września 1883 r. kandydatowi na urząd nauczycielski,
Schwantzowi z Debrzna, polecono objąć, w zastępstwie
chorego nauczyciela Klucka, urząd nauczycielski w
Koczale. Schwantz przybył do Koczały 10 września,
zajęcia zaś lekcyjne rozpoczął 11 września.
Nauczyciel ten mieszkał w czasie pobytu w Koczale u
nauczyciela Klucka, nocował zaś u nauczyciela Freyera.
Schwantz nauczał w zastępstwie Klucka do ferii
jesiennych. 15 października powrócił już na swe
stanowisko nauczyciel Kluck.
Landrat człuchowski, dr Scheffer, wyznaczył na dzień
11 czerwca 1884 r. posiedzenie w sprawie urządzenia
trzeciej klasy szkolnej w Koczale oraz lokalu dla drugiej
klasy szkolnej na koczalskim wybudowaniu. Posiedzenie to
odbyć się miało o godz. 2 po południu, w budynku
szkolnym.
Trzecia klasa szkolna utworzona została dopiero w
październiku 1884 r. Urządzenie dodatkowej klasy
wynikało z dość dużej liczby uczniów. Po
wprowadzeniu tejże klasy stopień wyższy, stopień
średni oraz dzieci trzeciego roku szkolnego miały być
nadal dzielone na klasy chłopców i dziewcząt, zaś
dzieci pierwszego i drugiego roku szkolnego tworzyć
miały klasę trzecią, mieszaną.
Dzieci uczyły się jednak nadal w dwóch izbach
lekcyjnych. Postanowiono więc postarać się o lepsze,
odpowiadające liczbie uczniów pomieszczenia szkolne.
Burmistrz Białego Boru, Hartmann (dawny naczelnik
urzędu w Koczale), zaproponował, iż może na ten cel
sprzedać za 6000 marek swój dom mieszkalny znajdujący
się w Koczale, który posiadał 5 pokojów, 2 komory,
kuchnię i spiżarnię; oraz za 900 marek należące do
tegoż domu stajnię i ogród.
W tej sprawie odbyć się miały dnia 21 listopada 1884
r. w szkole w Koczale pertraktacje, na których pojawić
się mieli m.in. wszyscy kierownicy szkół ze wsi
Koczała oraz z koczalskiego wybudowania, jak i wszyscy
uprawnieni do głosowania członkowie gminy Koczała ze
wsi Koczała oraz z wybudowań: Flemmingsort (Załęże),
Grenzort (Działek), Potthaken (Potoki) i Vossenort.
W dniu tym, jak dowiadujemy się z pisma nauczyciela
Freyera z 21 listopada 1884 r., gmina zgodziła się, aby
dzieci uczęszczające do szkoły podzielone zostały
według wyznania a trzeci nauczyciel, którego zamierzano
zatrudnić, miał być ewangelikiem. Zakupiony zaś dom
Hartmanna przekształcony miał zostać w szkołę
ewangelicką, której początek istnienia w Koczale
datuje się na 1888 r.
4 stycznia 1885 r. zmarł na skutek ciężkiej choroby
nauczyciel Kluck. O jego śmierci donosił Freyer tymi
słowy: "Nachdem ich vorstehendes Schreiben beendet,
wurde ich zu meinem kranken Collegen Kluck gerufen. Ich
fand denselben im Absterben. Nach einem schweren Kampfe
gab er seinen Geist auf. Er ruhe in Frieden".
Na miejsce nauczyciela Klucka zatrudniono od 1 kwietnia
1885 r. Roberta Schuetta - nauczyciela z miejscowości
Słupia (Steinborn) w powiecie człuchowskim. Schuett
przybywając do Koczały miał 26 lat. Zajęcia lekcyjne
rozpoczął w piątek 10 kwietnia. Uroczyste wprowadzenie
Schuetta na urząd nauczycielski i urząd organisty
nastąpiło 12 kwietnia. Robert Schuett pobierał swe
nauki w Kościerzynie.
Oprócz Schuetta o wolny urząd nauczycielski w Koczale
ubiegało się jeszcze 18 nauczycieli. Również
nauczyciel Freyer prosił o poparcie na to stanowisko
swego zięcia Dahlkego z miejscowości opodal Chełmży,
który byłby wdzięczny, gdyby mógł przybyć do
niemieckiej okolicy: "Derselbe würde Ihnen sehr
dankbar sein, wenn Sie ihm behülflich wären, in
deutsche Gegend zu kommen".
Po śmierci Klucka na nowo odżyła sprawa oddzielenia
urzędu nauczycielskiego od urzędu organisty. Parafia
katolicka w Koczale była bowiem bardzo rozległa i
posiadała wiele dusz. Z tego też powodu sprawowanie
urzędu organisty i kościelnego kolidowało niekiedy
(pod względem czasowym) z nauczaniem dzieci w szkole.
Oddzielenie tychże urzędów nie doszło jednak do
skutku. Warto przy tym wspomnieć, że od św. Michała
1884 r. urząd organisty w Koczale sprawował w
zastępstwie nauczyciel Kamp z koczalskiego wybudowania,
zaś funkcję kościelnego syn nauczyciela Klucka. Kamp
nauczał również w zastępstwie dzieci z klasy Klucka.
4 stycznia 1885 r. nauczyciel Freyer podawał, że panuje
obecnie w Koczale dyfteryt, tak iż dzieci uczęszczają
do szkoły bardzo nieregularnie. Z pisma Freyera z 15
lutego 1885 r. wynika, iż choroba ta zaczęła powoli
wygasać.
Na początku marca 1885 r. mówi się o występującej
wśród dzieci w Koczale i na koczalskim wybudowaniu
silnej epidemii szkarlatyny.
13 października 1885 r. kierownictwo szkoły w Koczale
złożyło ciekawe, naświetlające ówczesne warunki
życia w Koczale podanie o przedłużenie ferii
jesiennych o 8 dni. Pisano, iż z powodu
niesprzyjającej, deszczowej pogody, nie zakończył się
jeszcze zbiór ziemniaków, który potrwać może do
przyszłego tygodnia. Ową sytuację zrozumieć można o
tyle lepiej, jeśli znany będzie fakt, iż większa
część ich siły młodzieńczej, jak również starszej
siły roboczej z powodu marnych płodów rolnych i
związanej z tym notorycznej biedy, zmuszona jest szukać
pracy i zarobku na dalekim Zachodzie.
Z pism z 1886 r. wynika, że firma Riemer i Fischer z
Bremy wysyłała do nauczycieli rejencji prospekty na
temat emigracji do Ameryki. Za każdą dorosłą osobę,
która namówiona zostałaby do wyjazdu, nauczyciel
otrzymać miał 8 marek, za każde dziecko 4 marki.
Takie prospekty otrzymał m.in. również nauczyciel
Wienke z Łękini. Wienke zapewniał jednak, że nie
bierze udziału w interesach tejże firmy.
1 kwietnia 1887 r. nauczyciel Freyer przeszedł na
emeryturę.
Jako drugiego, pomocnieczego nauczyciela zatrudniono od
dnia 1 kwietnia 1887 r. Juliana Lorenza, który
przyuczony został do wykonywania swego zawodu w
Grudziądzu.
Na Wielkanoc 1887 r. utworzone zostały w szkole w
Koczale trzy klasy mieszane.
14 kwietnia 1887 r. Julian Lorenz został zaprzysiężony
i wprowadzony na swój urząd. W tym dniu wręczono
Lorenzowi również inwentarz drugiej klasy, który
zawierał spis następujących przedmiotów: krucyfiks,
tablica do pisania z podstawą, szkolna szafa,
osiemnaście pulpitów, podium ze stołem (bez krzesła),
globus z podstawą, osiem obrazów poglądowych Wilkego,
maszyna do liczenia, wanna, stojak do map, osiemnaście
książek z ludowymi pieśniami, kursy nauki Eduarda
Bocka, kronika szkolna, dziennik, lista nieobecności,
podręczniki do geografii i historii Krügera,
podręcznik do lekcji poglądowej Wilkego, zeszyt z
pieśniami kościelnymi Kewitscha, niemiecka ortografia,
kursy nauki do zajęć języka ojczystego Otta, lekcja
języka ojczystego Otta, lekcja poglądowa i języków
Spohna, wzory do kaligrafii, wzory do rysunków.
Z danych podanych przez nauczyciela Schuetta w dniu 2
czerwca 1887 r. dowiadujemy się, co następuje:
1. Liczba uczniów w Koczale na dzień 1 czerwca 1887 r.:
a) wyznania ewangelickiego
- dzieci mówiące językiem niemieckim - 36
- dzieci mówiące językiem polskim - 0
- dzieci mówiące dwoma językami - 0
b) wyznania katolickiego
- dzieci mówiące językiem niemieckim - 223
- dzieci mówiące językiem polskim - 0
- dzieci mówiące dwoma językami - 0
c) Żydzi
- dzieci mówiące językiem niemieckim - 1
- dzieci mówiące językiem polskim - 0
- dzieci mówiące dwoma językami - 0
2. Zajęcia kobiecych robót ręcznych odbywają się dwa
razy w tygodniu, w środy i soboty, w godz. 91/2 - 101/2
przed południem. Zajęć tych udziela wdowa Hackert za
rocznym wynagrodzeniem w wysokości 24 marek.
3. Lekcja religii dla ewangelików odbywa się raz w
tygodniu, w godz. 2 - 4 po południu. Zajęć tych
udziela nauczyciel Neumann z Dźwierzna.
14 grudnia 1887 r. zmarł w Koczale emerytowany
nauczyciel Joseph Prill. Jego pogrzeb odbyć się miał
17 grudnia 1887 r.
9 marca 1888 r. zmarł również cesarz Wilhelm, który -
jak to wyraził się powiatowy inspektor szkolny Henkel z
Przechlewa - "z doczesności przeszedł do
wieczności".
Z tego też powodu odbyć się miały w szkołach
uroczystości żałobne. W Koczale uroczystość taka
miała miejsce 22 marca, o godz. 9 przed południem. W
tym też dniu dzieci nie miały zajęć szkolnych.
Królewski Rząd w Kwidzynie zarządził dnia 11 maja,
że dotychczas samodzielna szkoła żeńska w Koczale
zostanie przekształcona w drugą klasę szkoły
katolickiej.
11 czerwca 1889 r. wystąpiła w Koczale straszna burza z
gradem, która wyrządziła wiele szkód. W budynku
szkolnym powybijanych zostało 28 szyb, a na dachu
porozbijane zostały dachówki.
1 listopada 1889 r. zatrudniono w Koczale nauczyciela
Franza Michaela Fröhlicha z Człuchowa. Przejął on
klasy po Julianie Lorenzu (Lorenz przeniesiony został do
Człuchowa).
Franz Fröhlich urodził się 10 października 1868 r. w
Wołowych Lasach (Eichfier), w powiecie wałeckim. Był
on synem Michaela Fröhlicha - nauczyciela z Jaraczewa
(Kl. Wittenberg). Fröhlich przygotowany został do
wykonywania swego zawodu w Grudziądzu. Na urząd
nauczycielski w Koczale wprowadzony został 16 listopada
1889 r. 19 maja 1891 r. spłonął na skutek uderzenia
pioruna koczalski kościół. Miejscowi parafianie nie
mieli więc lokalu, w którym odprawiane mogły być
msze. Dlatego też ksiądz Otto Gronau poprosił dnia 24
maja 1891 r. kierownictwo szkoły w Koczale o
udostępnienie na ten cel lokalu pierwszej katolickiej
klasy szkolnej. Klasa ta służyć miała parafianom do
czasu wybudowania kościoła prowizorycznego, co miało
nastąpić w ciągu trzech tygodni.
Prośba Gronaua została przez kierownictwo szkoły
pozytywnie rozpatrzona.
W 1891 r. wspomina się o 50-ciu książkach tworzących
koczalską bibliotekę szkolną.
^do góry ^
|
Strona
główna
Publikacje
Wybór
tekstów
Stare fotografie
Najstarsze
dokumenty
Linki
Kontakt
Reklama
|