|
Jacek Bublewicz
Szkoła
wielowyznaniowa w Bielsku
Z dziejów
szkół północnej części ziemi człuchowskiej w XIX
wieku
Na podstawie danych
zebranych przez ks. Hoppego z Koczały dowiadujemy się,
że szkoła dla Bielska i okolic urządzona została w
1778 r., zaś w 1794 r. wybudowany został ze środków
gminy i skarbu państwa budynek szkolny.
Uzupełniając powyższe dane informacjami opublikowanymi
przez Augusta Blankego, możemy stwierdzić, że pierwsza
szkoła dla okolic Bielska powstała w Płociczu
(Hammer), którą to otworzył Kaspar von Zeddelmann
(1778 r.). Następnie szkoła w Płociczu przeniesiona
została do Bielska, do nowo wybudowanego budynku (1794
r.).
Po Kasparze von Zeddelmann nauczał w bielskiej szkole
jego syn, Gottlob von Zeddelmann, który do wykonywania
swego zawodu przygotowany został w Człuchowie i Białym
Borze. Za jego czasów, w 1840 r., do szkoły w Bielsku
uczęszczały dzieci z miejscowości Bielsko (Bölzig),
Płocicz (Hammer), Bryle (Brill), Gasthoff i Świerkówko
(Schwanenbruch). Do 1817 r. do szkoły w Bielsku
uczęszczały również dzieci z Rudników (Eisenhammer)
i Suszki (Pflastermühl).
W 1840 r. wynagrodzenie Zeddelmanna pokrywało w 67%
państwo (60 talarów); pozostałą kwotę wynagrodzenia
uiszczała gmina (30 talarów).
Gottlob von Zeddelmann nauczał w Bielsku do 1853 r.
Jako kolejnego nauczyciela po Zeddelmannie wymienia się
pana Nöskego.
Od 1 października 1861 r. rozpoczął nauczanie w
bielskiej szkole Karl Orthmann, który przygotowany
został do wykonywania swego zawodu w Tucholi.
15 października 1878 r. zatrudniono w Bielsku drugiego
nauczyciela, pomocniczego, w osobie Andreasa Schreibera.
Nauczyciel ten, podobnie jak Karl Orthmann, ukończył
seminarium nauczycielskie w Tucholi.
W wyniku zatrudnienia drugiego nauczyciela dzieci
zgrupowane zostały w dwóch klasach. W pierwszej klasie
nauczał Orthmann - główny nauczyciel, w drugiej zaś
Schreiber. W późniejszych latach pojawia się również
klasa trzecia, która także podlegała nauczycielowi
pomocniczemu. Tak więc dzieci pierwszego roku tworzyły
klasę trzecią, drugiego i trzeciego roku - klasę
drugą. Do klasy pierwszej uczęszczały dzieci stopnia
średniego i wyższego.
Jeszcze we wrześniu 1878 r. szkołę w Bielsku zwie się
ewangelicką, jednak już po zatrudnieniu drugiego,
katolickiego nauczyciela - różnowyznaniową (die
Simultanschule, die paritätische Schule).
W 1876 r. nastąpiła budowa nowej szkoły. Wybudowany
wówczas budynek szkolny był dwupiętrowy i posiadał
trzy klasy.
Po zatrudnieniu Andreasa Schreibera nie omieszkano
również zadbać o odpowiednie ustępy dla nauczycieli.
W tej sprawie pisał dnia 9 stycznia 1879 r. kierownik
szkoły Spors, podając powiatowemu inspektorowi
szkolnemu, co następuje:
1. Wybudowany został ustęp dla obu nauczycieli.
2. Umieszczono przed drzwiami dwie skrobaczki.
3. Wykonanie wentylacji i zakup skrzynki na wodę
(Wasserkasten) przejął na siebie pan Trabandt z
Płocicza.
Na wstępie pisma z dnia 21 marca 1879 r. adresowanego do
powiatowego inspektora szkolnego, Gernera z Debrzna,
Orthmann wyrażał swe podziękowania za okazaną Bielsku
cześć, poprzez wybór tej wsi na miejsce kolejnej
konferencji nauczycielskiej. Orthmann pisał dalej, że
Żyd Oppel przygotuje obiad za 1 markę i 25 fenigów.
Będzie sarnina, ponieważ Oppel poleci ustrzelić jedną
sarnę. Orthmann pozostawił tę sprawę do
uporządkowania nauczycielowi Schreiberowi, bowiem - jak
się wyraził - "nie chodzę do narodu żydowskiego,
ponieważ mnie obgadywali" ("Diese
Angelegenheit habe ich durch Herrn Schr. ordnen lassen,
denn ich gehe zu dem Judenvolk nicht, weil sie mich
beklatscht haben").
Przebieg jednej z takich konferencji nauczycielskich na
przykładzie Rzeczenicy wyglądał następująco:
We wtorek, dnia 26 października 1880 r., odbyć się
miała o godz. 10 przed południem w szkole ewangelickiej
w Rzeczenicy konferencja nauczycielska. Na tejże
konferencji opracowane miały zostać następujące
punkty:
1. W jaki sposób powinno się traktować historie
biblijne, by uczynić je - biorąc pod uwagę ich
religijną i moralną treść - płodnymi dla ducha i
duszy dziecka?
2. Próbna lekcja historii biblijnej.
3. O stosownym korzystaniu z czytanki szkolnej.
Po odbytej konferencji podany miał zostać wspólny
obiad, którego cena wynosiła 1,25 marek (włącznie z
jedną szklanką piwa).
W dniu 1 kwietnia 1879 r. Nehring z Nowej Brdy pisał do
powiatowego inspektora szkolnego w sprawie zatrudnienia
nauczycielki kobiecych robót ręcznych, że już na
początku budowy szkoły w Bielsku biedna gmina zmuszona
była zaciągnąć pożyczkę z prowincjonalnej kasy
zapomogowej w Królewcu w wysokości 1600 talarów.
Podczas niedawnego zebrania gminy postanowiono - aby w
końcu zaspokoić roszczenia robotników budowlanych -
wziąć na 6 lat pożyczkę z powiatowej kasy
oszczędnościowej w wysokości 340 talarów. Poza tym
obciąża jeszcze gminę wynagrodzenie zatrudnionego
drugiego nauczyciela. Dlatego też prosi się powiatowego
inspektora szkolnego, by za jego wstawiennictwem,
Królewski Rząd wziął na siebie koszty wynagrodzenia
nauczycielki kobiecych robót ręcznych.
Nehring pisał dalej, że Bielsko jest biedną wsią, w
której najlepiej sytuowanym człowiekiem jest nauczyciel
Orthmann. W obecnym, znanym powszechnie złym czasie
stawiło się - poza córką Orthmanna - wiele zdolnych i
wykwalifikowanych dziewcząt, chętnych udzielać zajęć
kobiecych robót ręcznych za mniejszym nawet
wynagrodzeniem od tego, jakie by sobie życzyła córka
Orthmanna.
Na stanowisko nauczycielki kobiecych robót ręcznych
ubiegały się następujące osoby:
1. Mathilde Orthmann z Bielska.
2. Hulda Lietz z Bielska.
3. Minna Jaks z Bielska.
4. Johanna Weile z Bielska.
Ostatecznie, na początku lat 80-tych, nauczycielką
kobiecych robót ręcznych została Mathilde Orthmann,
która zarabiała np. w 1883 r. 30 marek rocznie.
Nauczyciel Schreiber pisał dnia 24 sierpnia 1879 r. do
powiatowego inspektora szkolnego w związku ze
zbliżającą się rocznicą bitwy pod Sedanem, że
zamierza wraz z nauczycielem Orthmannem wybrać się z
dziećmi w dniu tego święta na spacer do pobliskiego
lasku. Schreiber prosił więc powiatowego inspektora
szkolnego, by ten pozwolił im na tę uroczystość
pobrać z kasy szkolnej 15 marek. Kierownik szkoły był
bowiem gotowy dać im tę kwotę pieniędzy, jednakże po
otrzymaniu odpowiednich wskazówek od powiatowego
inspektora szkolnego.
Na omawianym piśmie Schreibera widnieje uwaga napisana
ręką powiatowego inspektora szkolnego: "15 M
bewilligt, d. 26.8.[7]9", z której wynika, że
Schreiber i Orthmann mogli spokojnie realizować swe
zamierzenia związane z rocznicą bitwy pod Sedanem.
30 października 1879 r. nauczyciel Orthmann pisał do
powiatowego inspektora szkolnego, że w Bielsku panuje od
dłuższego już czasu pewna zaraźliwa choroba. Aby
stwierdzić charakter tej choroby, przybył do Bielska,
27 października, lekarz powiatowy z Człuchowa, który
wykrył u chorych tyfus.
Orthmann pisał więc, że z tego powodu uczniowie spoza
Bielska nie zjawiają się w szkole, a on sam nie
wpuszcza do szkoły dzieci z zarażonych chorobą rodzin.
Orthmann prosił więc powiatowego inspektora szkolnego o
wskazówki, jak ma postępować z nieobecnościami
uczniów zamiejscowych. Poza tym pisał, że byłoby
dobrze, żeby dla izb lekcyjnych zakupione zostały z
kasy szkolnej środki dezynfekcyjne i przekazane w jego
ręce.
Z pisma powiatowego inspektora szkolnego, Gernera,
datowanego na dzień 20 listopada 1879 r. wynika, że sam
Gerner zarządził, żeby dzieci zamiejscowe były
zwolnione na czas trwania choroby z uczęszczania na
zajęcia lekcyjne, zaś dzieci z zarażonych rodzin
miały pozostawać w domu. Z pisma tego dowiadujemy się
również, że powiatowy inspektor szkolny nie był za
zamknięciem szkoły w Bielsku, ponieważ na podstawie
informacji naczelnika urzędu, Hartmanna z Koczały,
tyfus w Bielsku przestał już istnieć.
24 maja 1880 r. sołtys i kierownik szkoły Spors,
prosił w imieniu gminy powiatowego inspektora szkolnego,
żeby ten nakazał nauczycielom w Bielsku wprowadzić
szkołę letnią (Sommerschule), ponieważ tutejsi
posiadacze potrzebują do wypasu zwierząt dzieci.
"Kończy się już maj i byłoby pilnie potrzebne
rozpoczęcie szkoły letniej, z rana od 6 do 9
godz." - pisał Spors.
Szkoła letnia w Bielsku została w końcu tegoż roku
wprowadzona, choć nieco później niż w innych,
pobliskich miejscowościach, gdzie szkoła letnia
rozpoczęła się już 1 maja.
Zatrzymajmy się na chwilę na wspomnianym wyżej
wykorzystaniu dzieci do wypasu zwierząt.
Przykładowo w dniu 21 lipca 1887 r. do pierwszej klasy
szkoły w Bielsku uczęszczało 6 dzieci wypasających
zwierzęta (Hütekinder). Każde z nich posiadało
odpowiednie zaświadczenie (Hüteschein), umożliwiające
im zwolnienie z większości godzin lekcyjnych (w
omawianym przypadku dzieci te uczęszczały do szkoły
jedynie od 6 do 8 godz.). Dzieci wypasały zwierzęta dla
zarobku; pochodziły więc przeważnie z biednych rodzin.
Aby dziecko otrzymać mogło wspomniany
"Hüteschein", musiała zostać urzędowo
potwierdzona potrzeba zatrudnienia takiego dziecka (np.
zły stan majątkowy rodziców), oraz jego dobre wyniki w
szkole.
17 stycznia 1883 r. nauczyciel Orthmann poinformował
powiatowego inspektora szkolnego, że będzie zmuszony
przerwać naukę szkolną w pierwszej klasie, jeżeli w
ciągu 6 dni nie otrzyma z Płocicza i Nowej Brdy
zaległego drzewa. (Drzewo deputatowe dla Orthmanna było
już bowiem zużyte.) Orthmann prosił więc Treichla o
przyjęcie powyższych faktów do wiadomości oraz
przekazanie ich figurującemu na piśmie adresatowi,
starostwu człuchowskiemu.
Treichel odpowiadając dnia 18 stycznia 1883 r. na pismo
Orthmanna, prosił go by ten udzielił mu niezwłocznie
informacji, kiedy i ile drzewa deputatowego należy
dostarczać jego klasie, jak również ile drzewa i od
kogo dostarczono już na bieżący rok (Holzjahr).
Treichel pisał, że jest to dla niego nie do
pomyślenia, aby dostawa drzewa była tak słabo
uregulowana, że teraz, na początku roku, występują
jego braki. Jeżeli Orthmann mniemałby, że będzie
musiał samowolnie zamknąć szkołę z powodu braku
drzewa, to powinien niezwłocznie powiadomić o tym
powiatowego inspektora szkolnego, z dokładnym podaniem
okoliczności.
Orthmann odpowiedział na powyższe pismo Treichla w dniu
19 stycznia 1883 r., że do 1881 r. dostarczaniem drzewa
deputatowego dla pierwszej klasy zajmował się skarb
państwa (Forstfiskus). Od 1882 r. dostawcami drzewa dla
klasy pierwszej - na podstawie ustaleń Królewskiego
Rządu z dnia 13 lutego 1882 r. - są:
1. Skarb państwa - 35,6 m3 polan.
2. Bielsko - 5,3 m3.
3. Płocicz - 11,2 m3.
4. Nowa Brda - 5,4 m3.
Razem dostarczane jest 57,5 m3 polan.
Zapotrzebowanie na opał wynosi:
1. Dla izby szkolnej - 26,69 m3.
2. Dla izby mieszkalnej - 19,68 m3.
3. Na cele gospodarcze - 11,13 m3.
Razem 57,5 m3 polan.
Orthmann pisał dalej, że na 1882 r. otrzymał od skarbu
państwa 35,6 m3 drzewa, zaś Płocicz i Nowa
Brda zalegają ze swą dostawą. Orthmann informował
również, że do tej pory, przez okres zimy,
pożytkował drzewo, które udało mu się przez lata
zaoszczędzić. Dlatego prosił powiatowego inspektora
szkolnego, aby poprzez jego wstawiennictwo u kompetentnej
władzy, Płocicz i Nowa Brda dostarczyły mu natychmiast
zaległe drzewo, drzewo suche a nie świeżo ścięte, w
przeciwnym bowiem wypadku z konieczności przerwane mogą
zostać zajęcia szkolne.
Zaledwie poruszony wyżej problem drzewa deputatowego dla
szkoły w Bielsku nie był oczywiście przypadkiem
odosobnionym.
6 maja 1883 r. nauczyciel Orthmann pisał do naczelnika
urzędu w Koczale, Hartmanna, że uczeń August Albrecht
(13 lat), syn rolnika Daniela Albrechta z Bielska,
uratował dnia 3 maja życie dziecka rolnika Johanna
Albrechta, któremu to dziecku groziło utonięcie.
Z tego też powodu Orthmann prosił naczelnika urzędu w
Koczale o przyznanie Augustowi Albrechtowi nagrody
pieniężnej za jego odważny i zdecydowany czyn.
Historia uratowania przez Augusta Albrechta dwu i
półrocznego dziecka przedstawiała się następująco:
August Albrecht wraz z Andreasem Schulzem, synem rolnika
małorolnego, Martina Schulza z Bielska, paśli
zwierzęta. W pobliżu znajdował się szeroki na 3 stopy
i dość głęboki rów. Tam też bawił się - wraz z
drugim dzieckiem - Johann Albrecht. Bawiący się
wrzucali do rowu z wodą kije, które po chwili
wyciągali ponownie z wody. Nagle do rowu wpadł Johann
Albrecht, który na szczęście, dzięki skutecznej
pomocy Augusta Albrechta, został z rowu wyciągnięty;
chłopiec zapewne by utonął, ponieważ rów z wodą
był bardzo głęboki.
9 listopada 1883 r. Trabandt z Płocicza prosił
powiatowego inspektora szkolnego o wyrażenie zgody na
to, aby zajęcia szkolne w Bielsku w półroczu zimowym
trwały jedynie do godz. 1 po południu, w przeciwnym
bowiem razie dzieci z Płocicza, Nowej Brdy i Esbergu
(Bielsko-Wybudowanie) nie otrzymywałyby przez całą
zimę ciepłego obiadu.
Powiatowy inspektor szkolny odpowiedział na powyższe
podanie pismem datowanym na dzień 12 listopada 1883 r.,
polecając nauczycielowi Orthmannowi, aby zajęcia
szkolne w Bielsku odbywały się również tej zimy w
godzinach od 8 do 1 po południu.
18 stycznia 1884 r. nastąpiło definitywne zatrudnienie
nauczyciela Schreibera.
W marcu 1886 r. rozniosła się pewna kłamliwa
pogłoska, iż 5 uczniów szkoły w Bielsku zamarzło w
dniach przed 9 marca w drodze do szkoły.
Powyższa informacja wielce poruszyła nauczycieli w
Bielsku, szczególnie pana Orthmanna.
Dochodzenie w tej sprawie wykazało oczywiście
nieprawdziwość tej informacji. Jednakże w owym czasie
panowały rzeczywiście niekorzystne warunki pogodowe.
Według danych Orthmanna 1 marca było -18°R (stopni
Réaumura), 2 marca -17°R, 3 marca była zawierucha oraz
-8°R, 4 marca wystąpiła zamieć śnieżna, zaś
temperatura wynosiła -5°R, 5 i 6 marca było -13°R, 8
marca -16°R, 9 marca -18°R, 10 i 11 marca -10°R.
Z powodu głębokiego śniegu brakowało w szkole dzieci
z Płocicza, Nowej Brdy i bielskiego wybudowania; ich
nieobecności zostały oczywiście usprawiedliwione. W
owym czasie wiele dzieci cierpiało również na
przemarznięte stopy itp.
19 czerwca 1886 r. jako drugiego, pomocniczego
nauczyciela zatrudniono Paula Rendschmidta, syna rektora
katolickiej szkoły miejskiej w Kościerzynie.
Rendschmidt przybył do Bielska w sobotę, dnia 3 lipca,
a zajęcia lekcyjne w swych klasach rozpoczął w
poniedziałek, dnia 5 lipca.
Niemal dwa lata później, dnia 1 czerwca 1888 r.,
nauczyciela Orthmanna przeniesiono w stan spoczynku.
Na jego miejsce, jako głównego nauczyciela, zatrudniono
w dniu 1 lipca 1888 r. Hermanna Hardera, który pobierał
swe nauki w Drawsku Pomorskim.
Na miejsce Orthmanna ubiegali się również
następujący nauczyciele: Kroll (Stara Brda Pilska, pow.
Człuchów), Giese (Szwecja, pow. Wałcz), Neumann
(Drzonowo, pow. Człuchów) i Jänke (Brzeźno
Szlacheckie, pow. Człuchów).
Harder przybywając do Bielska miał ok. 32 lata.
1 listopada 1890 r. zatrudniono jako nauczyciela
pomocniczego, w miejsce Rendschmidta, Alberta
Hinkelmanna. Hinkelmann ukończył seminarium
nauczycielskie w Tucholi.
Rząd wymienionych wyżej nauczycieli nie piastowało
dodatkowych urzędów ani nie trudniło się zajęciami
ubocznymi. Jedynie Orthmann podkreślał np. w 1880 r.,
że pisze dla sołtysa oraz hoduje pszczoły i drzewa.
W 1891 r. biblioteka szkolna w Bielsku posiadała 50
tomów książek.
^do góry ^
|
Strona
główna
Publikacje
Wybór
tekstów
Stare fotografie
Najstarsze
dokumenty
Linki
Kontakt
Reklama
|