Konstanty Kościński

 

CZŁUCHÓW. OBRAZEK HISTORYCZNO-STATYSTYCZNY Z PRZESZŁOŚCI POMORZA (FRAGMENT)

Jadąc od człuchowskiego dworu kolejowego do miasta Człuchowa, przebyć trzeba przesmyk pomiędzy dwoma jeziorami, który tak jest wązki, że wystarcza tylko do wymijania wozów. Dopiero za temi jeziorami roztacza się miasto. Zmieniła tu już wiele ręka ludzka. Przesmyk jest jej dziełem, bo pierwotnie obydwa jeziora stanowiły jedną wodę, znaną już Długoszowi pod nazwą jeziora Słuchowa. Z tej strony wody, po lewej ręce, widać w oddaleniu około 200 kroków od szosy znamienny okop przedhistoryczny, obejmujący około 1/2 morgi obszaru. Nad wodą jest on jeszcze dość stromy, około 3 metrów wysoki, od pola natomiast rozkopano go już przy uprawianiu roli, ale mimo to rozpoznać jeszcze można, że to odwieczny zabytek kultury ludzkiej. Tu gromadka ludzi, posuwająca się w czasach zamierzchłych albo z południa albo też ze wschodu coraz dalej na północ ku morzu, upatrzyła sobie siedlisko, stosowne na rybitwę, na łowy i na obronę przed dzikiem zwierzęciem. Prawdopodobnie był na tem miejscu już naturalny pagórek. Potrzeba więc było tylko ściany jego uprościć i otoczyć albo parkanem albo gęstym żywym płotem, pozostawiając rów tylko do wycieczek. Tu rodzina, która przybierała sobie do pomocy przyjaciół, sługi i służebnice, składała swoje mienie, żywność głównie i narzędzia, jako też skóry upolowanych zwierząt na przyodziewek i na łożysko. W pobliżu hodowano zwierzęta domowe, do których wieprz, owca i koza z dawien należała. Pies, nie odstępny ludzki przyjaciel, towarzyszył człowiekowi na łowach. Gospodarstwem domowem i przyrządzaniem jedzenia zajmowały się kobiety. Sprzęty ich były nieliczne. Na kotlinie wyłożonej kamieniami stało kilka własną ręką ulepionych garnków glinianych, w których warzyło się jadło. Obok ogniska wznosił się szałas z chróstu i trzciny, aby chronił od zimna i słoty. Odłamy krzemienia służyły za nóż, kolce kościane rybie lub z upolowanych zwierząt za igły a kamień lub róg osadzony na kiju za maczugę, na ówczas najpospolitszą broń. Z biegiem postępu wyrabiano do obrony kamienne, zwłaszcza krzemienne siekierki, jakie dość często w czasach ostatnich na całem Pomorzu, a w szczególności także i w okolicy człuchowskiej znajdowano. Z jeziora Słuchowa wydobyto takąż siekierkę syenitową. Inne podobne znaleziono w pobliskiej osadzie "Buschwinkel" i nadleśniczówce "Lindenberg". Wyrobem tych siekierek zajmowali się specyaliści, gdyż wywiercenie dziurki w krzemieniu lub innym twardym kamieniu wymagało dużo wprawy i cierpliwości. Zdaje się, że czynność tę spełniano w pobliżu dzisiejszego Pawłówka, o 10 kil. stąd oddalonego. Tam bowiem, na wschód od jeziora szczycieńskiego (Ziethener See), znajduje się wzgórze o 20 metrach wysokości, na którem oprócz brył krzemiennych znaleziono około sto pryzmatycznie odłupanych kawałków krzemienia. Kawałki te służyć mogły na zakończenie dzid.
W dalszym rozwoju stosunków zapoznali się ciż pierwotni tej ziemi mieszkańcy z uprawą roli, która z początku była bardzo prosta. Do spulchnienia ziemi używali najpierw pewnie drągów zaostrzonych, później motyk a dopiero w końcu pługów, gdy już im się udało uzyskać jakiś zasób metalowych noży i toporów, które im ułatwiały wyrób drewnianych narzędzi gospodarczych. Metal (z początku bronz) przybył w te strony niezawodnie drogą handlową. Drogę taką można śledzić po wykopaliskach monet i innych kosztowności, których nie braknie na różnych miejscach Prus Królewskich, nie wyłączając i Pomorza. W powiecie gdańskim, we wsi Steegen znaleźli rybacy 1722 r. nad brzegiem morskim monety arabskie z lat 724-813. Jest to dowód, że handel z narodami obcemi docierał już w wieku IX aż do Bałtyku. Z czasów późniejszych wykopaliska są częstsze. W powiecie człuchowskim wyorano r. 1904 w wsi Strzeczona (Stretzin) dość znaczny skarb, w którym było około 800 monet czeskich, bizantyńskich, arabskich i t. d. z wieku XI-go. Najnowszym pieniążkiem tam znalezionym był denar odnoszący się do lat 1055-1061.
Jeżeli już w zamierzchłych czasach uprawiano zboże, toć oczywista, że starano się też o to, aby ułatwić z niego użytek. Sposób obrabiania ziarna był również prosty i gruby. Żyto lub inne ziarno rozcierano ręcznie w młynach kamiennych czyli żarnach. Takie żarna, bardzo stare, znaleziono w spomnianej już osadzie Buschwinkel.
Okopy obronne, za siedliska służące, tworzono w pewnej, niezawielkiej odległości od siebie, aby jedna osada z drugą mogła się porozumiewać. W okolicy Człuchowa, w promieniu kilkunastukilometrowym, kilka ich stwierdzić można. Najpierw pod samym miastem, t. j. nad jeziorem Słuchowem, następnie nad jeziorem krępskiem we wsi Krępsku (Kramsk) na gruncie Mülverstädta. Ludzie tamtejsi twierdzą, że z okopu krępskiego prowadziły niegdyś schody do jeziora. Trzeci taki okop znajduje się w Łozinie (Lodzin) na przestrzeniach nadleśnictwa Lindenberg. Pod wsią Pawłówko zaś był także okop. Piąty, bardzo dobrze zachowany, istnieje dziś jeszcze w boru pod Zamartem (Jakobsdorf) w pobliżu szosy.
Przyległe do okopów pole, czasami nawet sam okop służyło do chowania naczyń z popiołami zmarłych, które zwłoki palono. Takie popielnice wyorywano także z okopu człuchowskiego. Skorupy stłuczonych popielnic, dość liczne, znachodziliśmy tam jeszcze r. 1899. W pobliżu człuchowskiego okopu był pagórek, który zniesiono już w części przez wybieranie żwiru do szosy człuchowsko-lichtenhagskiej. Tam około r. 1878 w głębokości nieomal dziesięciu stóp znaleziono koniec dzidy żelaznej, który tkwił podobno w czaszce, bransoletkę srebrną roboty filigranowej, kilka jakoby cząstek srebrnego łańcuszka, które były - jak się zdaje - pozłacane, wreszcie kawałek grzebienia z słoniowej kości. Rzeczy te posłał radca budowlany Ammon 1880 r. do zbiorów towarzystwa historycznego kwidzyńskiego.
Na sąsiedniej posiadłości Wolfów, także nad słuchowskim jeziorem, wykopywano raz po raz popielnice, a niekiedy i pieniążki. Właściciel Wolf r. 1900 opowiadał nam, że wyorał nawet grób skrzynkowy, w którym kilka było popielnic. Mieszkańcy miejscowi zaś opowiadają, że około r. 1825 wykopano na tej samej posesyi tabliczki srebrne wielkości talara. Na gruncie Korsanki w Krępsku znaleziono także przed laty grób skrzynkowy.
Do jakiego szczepu należeli pierwotni tutejsi mieszańcy, trudno orzec z zupełną pewnością. Zdanie uczonych niemieckich nie zgadza się ze zdaniem uczonych polskich. Z wszelkim prawdopodobieństwem przypuszczać jednak można, że to byli słowianie. Słowianie bowiem dali w tej okolicy miano jeziorom, rzekom, górom, uroczyskom i stawom. Nazwa jeziora Słuchów, jest także słowiańska; tak samo jak sąsiednich innych (Krępsko, Łukomie, Charzykowy, Przyżarcz), znanych już starym naszym pisarzom. Z jeziora Słuchowa wypływa rzeczka, podług Długosza nazwana Kamienną. W okolicy jest rzeka Dobrzenica, rzeka Gwda (Kuedow), struga Czarna (Zahne), rzeka Brda (Brahe). Pod samym Człuchowem leżą wzgórza Kawki (Kawkenberge). Przedmieście chojnickie w Człuchowie nazywa się Kałdowem, jeden przysiołek miejski Elbingem (Elbiągiem), a park miejski do roku 1817 zwał się Kujawami. Grunta podmiejskie, dawniejsze bory nazywają się Łoziną (Lodzin), włóka jedna w Człuchowie "podwodową".
Często starosłowiański okop obronny był zaczątkiem okazalszej osady, która u jego stóp się utworzyła. Tak było i w Człuchowie. W sąsiedztwie starego okopu powstała osada, ale już po drugiej stronie jeziora, zwana tak samo jak jezioro Słuchowem lub Sluchowem. Nazwa ta często zachodzi w dokumentach nie tylko najdawniejszych, ale i w wieku XVI i XVII jeszcze, np. w przywilejach z r. 1504, 1526, 1637, na pieczęci miejskiej z r. 1649, w Puffendorfa dziele "De rebus a Carolo Gustavo gestis" z r. 1696 i t. d. W przywilejach z r. 1660 spotykamy już Cluchow, Czluchow, a 1729 "Schluchoviensis capitaneatus". Tak więc gdy germanizacya wzięła tu górę i niemcy starożytną nazwę Słuchów przekształcili na Schlochow, Schlochau, wtedy i kancelarya królewska w Warszawie pisać zaczęła Człuchów, nie pomnąc na pierwiastek swojski, czyściejszy.
Z osady nieznacznej powstało miasto. Kanclerz pomorski Eickstet (
zm. 1579 r.), mniema, że istniało ono już 1188 r. Kantzov (zm. około 1543 r.) twierdzi, że fundacya miasta odnosi się do czasu między r. 1187 a 1207. Hartknoch podaje, że miasto założono 1209 r. Niema na to jednakże bliższego dowodu. W murze kościoła katolickiego w Człuchowie znajduje się kamień, na którym wyryte są słowa, że kościół zbudowany jest w r. 1209, z czegoby wnosić można i na powstanie miasta. Napis ten atoli nie jest w tym względzie pewnym dowodem, bo pochodzi z nowszych czasów. Pewnem jest tylko, że ani w wieku dwunastym, miasto Człuchów, jeśli istniało, ani też w wieku trzynastym nie odgrywało wybitniejszej roli. Punktami ważniejszymi były wtedy w tej okolicy Szczytno (Ziethen), położone w sąsiedniej przechlewskiej parafii, jak też Raciąż pod Tucholą. W dwóch tych miejscowościach mieli siedzibę kasztelani, sprawujący władzę z ramienia książąt pomorskich.
Chrześcijaństwo panowało tu już powszechnie w wieku dwónastym. Założenie kościoła w Człuchowie w r. 1209 nie jest więc rzeczą nieprawdopodobną, skoro sąsiednie miasto Chojnice miało kościół parafialny fundowany już r. 1205 przez księcia Sambora I, a wieś Swornigace w człuchowskim powiecie już r. 1272 posiadała klasztor augustyanów.

PRZEJŚCIE CZŁUCHOWA W RĘCE KRZYŻACKIE

Na początku wieku XIV, kiedy już krzyżacy na dobre rozgospodarowali się w ziemiach pruskich, zaczęli utrwalać swoją władzę także i na Pomorzu. W okolicy Człuchowa dwie możne słowiańskie były na ówczas rodziny, jedna Święców na Tucholi, druga panów z Ponieca na grodzie słuchowskim. Na rozległe włości tych dwóch rodów krzyżacy prawie równocześnie skierowali swą uwagę. Gród słuchowski z przyległymi włościami i wsią Brody udało się za 250 grzywien nabyć d. 4. 9. r. 1312 od hr. Mikołaja (syna Mikołaja) z Ponieca, a gród tucholski sposobem najpierw zastawnym 1313 r. od Święców. Święcowie odzyskali swoją własność na czas krótki, ale niebawem stracili ją na zawsze. R. 1314 nabyli krzyżacy Łotyń i Wysokę od Mikołaja i Wojciecha, synów hr. Wojciecha. Przedtem już, t. j. r. 1310 posiedli krzyżacy miasto Chojnice.
Jeżeli już w owym czasie tu i owdzie żywiół niemiecki zaznaczał swe szlaki, to pod panowaniem krzyżackiem doznał on wielkiego poparcia i była do tego też najlepsza sposobność. Już samo urządzenie nowej warowni na miejscu grodu słuchowskiego było powodem napływu niemców, zwłaszcza rzemieślników, na szerokę skalę. Krzyżacy uważali bowiem gród słuchowski za punkt najważniejszy w tej okolicy. Obwarowali go więc stosownie do tego. Miejscowość już sama sprzyjała zamiarom. Stary gród słowiański wznosił się na półwyspie wrzynającym się w obszerne, głębokie jezioro. Wystarczało więc właściwie tylko jedną, otwartę stronę umocnić, a miejsce obronne już było gotowe. Nie wystarczało to jednak krzyżakom. W miejsce starego drewnianego grodu wznieśli oni nietylko silny, na wysokich kamiennych fundamentach spoczywający zamek, lecz otoczyli go jeszcze rowami i murami. Praca trwała lat 53. W roku 1356 bowiem poświęcił biskup Piotr kaplicę zamkową a uroczystość ta wieńczyła zwykle budowę całą. Na tym zamku osadził zakon komtura. Zbrojnych rycerzy miewał komtur człuchowski zwykle około 30. Po zatem posiadał komtur jeszcze zaciężne roty. Z r. 1388 znamy ugodę mistrza krzyżackiego Konrada Czolnera v. Rotenstein z szlachcicem Wedelem z Nowej Marchii, mocą której tenże zobowiązał się dostawiać do Człuchowa przez 15 lat 100 chłopa uzbrojonego, 100 strzelców i 400 koni, za co pobierał rocznego żołdu 1800 grzywien. To daje miarę załogi.

KOMTURSTWO

Komturstwo człuchowskie graniczyło na wschodzie z komturstwem tucholskiem, a obejmowało od jego granic całą przestrzeń aż do zachodnich krańców dzierżaw krzyżackich. Do r. 1330 należało nawet i Zaborze (Sabiers Gebiet) do Człuchowa, dopóki nie zostało przydzielone do komturstwa tucholskiego. Do komturstwa człuchowskiego należało 6 miast: Człuchów, Chojnice, Czarne (czyli Hamersztyn), Frydland, Białobór i Lendyczek. Z siedziby komturów, zamku człuchowskiego, zarządzano całym obwodem bądź to wprost, bądź też przy pomocy wójtów (Voigt), którym powierzano, jak utrzymują niektórzy pisarze, Czarne i Frydland. Białobór miał swego włódarza (Pfleger). Obok braci w konwencie był cały szereg urzędników, którzy w zarządzie dopomagali. Podajemy spis ich dokładny.

Komturzy:

1323 r. Dytryk v. Liebenzell,
1323-1326 r. Dytryk v. Lichtenhain, również komtur świecki,
1332-1334 r. Gunter v. Snoze,
1336-1344 r. Jan v. Barkenfeld,
1344 r. Henryk Ernst,
1346-1350 r. Jan v. Barkenfeld,
1350-1354 r. Ludolf Hake,
1355-1370 r. Henryk v. Thaba (Ihabach),
1372-1377 r. Henryk v. Grobitz,
1377-1382 r. Konrad v. Wallenrod (Walrode, późniejszy wielki mistrz),
1382-1383 r. Fryderyk Kule v. Scharfenstein,
1383-1392 r. Jan v. Schönfeld,
1392-1402 r. Wilhelm Folkolt (Volkolt),
1402-1410 r. Konrad (Gamrat) v. Pinzenau (Pinczenower),
1410 r. Arnold v. Baden (poległ 15. 7. 1410 r. pod Grunwaldem),
1410-1411 r. Jobst v. Hohenkirchen,
1411-1413 r. Jan Speth (Speet, Spete),
1413-1415 r. Wilhelm v. Steinheim,
1415-1420 r. Jobst v. Hohenkirchen,
1420-1422 r. Lupold (Leopold) v. Reitenbach,
1425-1431 r. Jan v. Pommersheim,
1431-1433 r. Mikołaj v. Nickeritz,
1433-1435 r. Bernard v. Schönburg,
1435-1437 r. Henryk v. Rabenstein,
1437-1438 r. Gotfryd v. Geilenkirchen,
1438-1440 r. Wilrich v. Greifenstein,
1441-1444 r. Jan v. Stockheim,
1445-1446 r. Herman (Erwin) Hug vom Heiligenberge,
1450-1454 r. Jan Rabe.

Komturzy domowi:

1323 r. Huttinger,
1323, 1324, 1326 r. Gunter Snocz lub Snecz,
1344 r. Gunter v. Gebesee,
1346 r. Widekind v. Weskendorf,
1350 r. Hans Kroynsbein,
1350-1366 r. Otto,
1364 r. Hans Kroynsbein,
1368 r. Widekind v. Weskendorf,
1372 r. Ulryk v. Prechlow,
1374, 1375 r. Ulryk v. Lichtenberg,
1376, 1377 r. Ulryk v. Prechlow,
1378 r. Ulryk v. Lichtenberg,
1379 r. Jan v. Schlochow,
1379-1382 r. Ulryk v. Lichtenberg,
1391 r. Hans v. Techwitz,
1414 r. Rabenapfel,
1402 r. Götz v. Stettenberg,
1414 r. N. Rabenreyffel,
1437 r. Dytryk v. Gösnitz,
1454 r. Gothard v. Meckenheim.

Towarzysze:

1414 r. Henryk v. Rode.

Piwniczowie:

1350, 1351 r. Berthold,
1352 r. N. v. Cramm,
1355 r. Berthold,
1355 r. Jan z Kolonii,
1358 r. Henryk v. Ougleym,
1362 r. Andrzej Yolker,
1372 r. Albrecht Domessow (Damichow),
1374, 1375 r. Piotr v. Jene,
1376, 1377 r. Dytryk v. Groist,
1380-1382 r. Ludolf,
1378, 1379 r. Piotr v. Wattenheim,
1414 r. Piotr v. Rockenbach,
1414 r. Piotr Krethme...
1437 r. Kristan v. Maxen,
1450 r. N. v. Feilitsch (v. Viltzsch).

Kuchmistrze:

1344 r. Berthold,
1347 r. Jan z Torunia,
1350 r. Dytryk,
1350-1352 r. Busse,
1355 r. N. v. Cramm,
1364 r. Dytryk,
1366 r. Engelke,
1368 r. Berthold,
1374-1376 r. Jan v. Schlochow,
1379 r. Konrad v. Licktenstein,
1381, 1382 r. Piotr Huhn.

Przełożeni nad rybołostwem:

1323 r. Hans,
1323, 1324 r. Kraft,
1346 r. Eckhardt,
1347, 1348 r. Lycot,
1355, 1366 r. Mikołaj Warnow,
1376 r. Ludolf,
1380-1382 r. Piotr v. Wattenheim,
1414 r. Jerzy v. Stein,
1414 r. Jerzy (Jürge) vomb Rügen.

Borowi:

1351, 1354, 1355 r. Berthold,
1358 r. Albrecht,
1361 r. Ludwik v. Brandenburg,
1362 r. Oton z Elzanowa,
1366 r. Gunter,
1372 r. Albrecht Swentz,
1374-1376 r. v. Domessow,
1377 r. Seybode Loewe,
1378-1382 r. Dytryk v. Groist,
1397 r. Henryk Volkolt,
1414 r. Walrabe.

Zawiadowcy folwarku (Karbisherren):

1347, 1350 r. Henryk Lutecke,
1350, 1351, 1355 r. Gerhard,
1364 r. Henryk Lutecke,
1366 r. Ludolf,
1368 r. Piotr,
1375 r. Nitsche v. Kintenau.

Koniuszowie:

1362 r. N. v. Cramm,
1379 r. Seybodo Loewe.

Odźwierny (Thormeister):

1352, 1354, 1355 r. Berthold.

Przełożony nad cegielnią (Steinmeister):

1347, 1348 r. Jan z Frankfurtu.

Przełożony nad okopami (Wallmeister):

1414 r. Wallrabe.

Dozorca zboża (Kornmeister):

1381 r. Eberhard.

Dzwonnik:

1378 r. Ludolf.

Bracia w konwencie:

1326 r. Kraft,
1326, 1332 r. Gunter v. Weberstedt,
1332 r. Konrad v. Lüchau,
1346, 1361, 1364, 1370 r. Dytryk (alias Fryderyk) v. Tschechelsdorf,
1347 r. Ulryk v. Czetteritz,
1414 r. Michał Nuvemaul (Priester),
1437, 1442 r. Jan Ross (Rost?),
1437, 1446, 1454 r. Jerzy v. Eickstedt,
1437 r. Jan Ruge (Runge?),
1437 r. Fryderyk Harband,
1437 r. Herman v. Hompesch,
1437 r. Gerhard Holbuch,
1437 r. Dytrych v. Lorch,
1445 r. N. v. Techwitz,
1445 r. Gerhard Heppenberg,
1452 r. Jan v. Schlochow,
1454 r. Hans v. d. Heyde,
1454 r. Dominik Küchmeister,
1454 r. Henryk Specht v. Bubenheim,
1454 r. Magnus v. Wilsdorf,
1454 r. Dinnies Zarth,
1454 r. Hans Zöllner v. Rothenstein,
1454 r. Jerzy v. Feilitsch,
1454 r. Bernard v. d. Gracht.

Pisarze:

1348 r. Mikołaj, mieszkający w Człuchowie,
1372 r. proboszcz z wsi Buchholz,
1414 r. Jan Voytschen.

Włódarzy białoborskich znamy dwóch:

1391 r. Ulryka v. Lichtenberg i
1397 r. Henryka v. Krischwitz.

W spisach powyższych postrzedz możemy, że krzyżacy do swego grona przyjmowali niemców, ale także członków szlachty tutejszej, krajowej. Są tam turyngczycy, szwabi, łużyczanie, nadreńczycy, zniemczeni pomorzanie itd. Jana v. Schlochow, t. j. ze Słuchowa (komtura domowego 1379 r.) zaliczylibyśmy do szlachty kaszubskiej. W tym właśnie czasie w kopenhagskich tablicach woskowych występuje kilka osób ze wsi Słuchowa, powiatu lęborskiego, a mianowicie: Matis, podejrzany o zamordowanie Pawła Perlina, jako też Adam, Bogusz i Restke. Piotr v. Jene, Oton z Elzanowa, Albrecht Swentz, Nitsche v. Kintenau zaliczani bywają przez pisarzy niemieckich do szlachty zachodniopruskiej. Elzanowo leży w pobliżu Człuchowa. Albrecht Swentz należy prawdopodobnie do rodziny Święców, którzy w początku XIV. wieku byli dziedzicami Tucholi. Mieli Święcowie już wtedy stosunki z krzyżakami, bo im nawet - jak się już wspomniało - Tucholę z zamkiem zastawili. Nie byłoby więc nic dziwnego, gdyby z tych Święców Albrecht przyłączył się do krzyżaków. Kintenau, jest to Kitnowo pod Grudziądzem. Kilka innych nazwisk przypomina również nazwy miejscowe zachodnio-pruskie, tak: Barkenfelde i Prechlow (Przechlewo) pod Człuchowem; Schönfeld pod Chojnicami, Lichtenhain pod Kwidzynem.
Do prac piśmiennych przywoływano niekiedy księdza biegłego w tej sztuce, n. p. 1372 r. proboszcza kościoła buchholckiego (Unser getrever Schreiber Pfahrrer zu Buchholz). Widocznie nie było wtedy między braćmi zakonnymi osoby biegłej w tej sztuce, jeżeli trzeba było posługiwać się duchownym z okolicy.
Przyznać trzeba, że komturzy wielką rozwinęli działalność. Pracowali oni pilnie nietylko nad wzmocnieniem swojego nowego gniazda, lecz także nad zorganizowaniem całej okolicy. Pierwszy z nich, Dytryk v. Liebenzell, zajmował się przeważnie sprawami nowego zamku, którego budowlę za jego rozpoczęto czasów. Są wiadomości pod r. 1323, z których wynika, że Liebenzell był "niegdyś", quondam, komturem. Nie żył więc już w r. 1323 prawdopodobnie. Komturzy też ponadawali w obrębie swej władzy liczne przywileje ludności okolicznej. Z pobliża Człuchowa przytaczamy następujące:
Komtur człuchowski i świecki Dytryk von Lichtenhain 1324 r. uczynił zamianę dóbr Kosobudy (Kossabude) zapisując Mikołajowi i braciom jego za dobra te wieś Damianową Dąbrowę między jeziorami Trzcinno, Słupino i Kiełpino, dodając do tego łąkę Łomnę.
Komtur Jan Barkenfeld wystawił r. 1344 przywilej na sołectwo w Brzeźnie (Deutsch Briesen pod Człuchowem). Drugi przywilej brzeźnieński wystawił komtur Hake 1352 r.
Komtur Jan v. Barkenfeld nadał też 1348 r. przywileje sukiennikom w Chojnicach.
Komtur Henryk Ernst nadał około r. 1344 Myruschowi i Nedanowi, synom Mikołaja, przywilej na osadę przy wsi Krampock, zwaną później Pawłówkiem (Pagelkauermühle). Granice tej osady ciągnęły się od wsi Krępska do Chojnic, ztąd do puszczy, a ztamtąd do jeziór pod Szczytnem (Ziethen) i dalej znów aż do Krępska. Na rzece Dobrzenicy nie wolno było stawiać młyna. Sądownictwo mniejsze należało do wymienionych braci i ich sukcesorów. Za to wszystko zobowiązani byli służyć konno.
Komtur Ludolf Hake, który w Człuchowie rządził od 1350 do 1354 r., wystawił młynarzowi Bernardowi przywilej na młyn krępski. Komtur Henryk v. Thaba r. 1360 ten przywilej zatwierdził. Sołectwo w Krępsku nadał 1382 r. komtur Konrad v. Walrode (Wallenrod, późniejszy wielki mistrz) sołtysowi Clausowi Virchow, prawdopodobnie z pobliskiego Wierzchowa (Firchau).
Komtur Ludolf Hake wystawił r. 1350 przywilej lokacyjny dla wsi Christfelde, podług którego do sołtysa należało 7 włók wolnych, do proboszcza dwie. Przywilej ten zatwierdził komtur Konrad von Walrode (Wallenrod) r. 1382.

Ciąg dalszy nastąpi

 


Homepage


Hiazintus' art


Copyright © 2001-2003 Jacek Bublewicz