Biblioteka Koczalska - Floetensteiner Bibliothek

www.koczala.hiazintus.com 


Wybór tekstów

Jacek Bublewicz

Pan von Kleist i szkolnictwo

Dnia 3 czerwca 1819 r. ksiądz i inspektor szkolny, Ulrich z Białego Boru, wziął do ręki pióro i nakreślił pismo o następującej treści:
Na podstawie znanych Ulrichowi przepisów, wszystkie dzieci w wieku od 6 do 14 lat muszą uczęszczać na zajęcia lekcyjne. Kiedy w tym czasie zdobędą odpowiednią wiedzę i umiejętności, mogą wówczas przystąpić do konfirmacji. Jednakże po konfirmacji mają jeszcze obowiązek uczęszczać przez rok na zajęcia religii, których udziela ksiądz. Dopiero wtedy dzieci mogą przystąpić do komunii.
Powyższe przepisy przestrzegane są również w parafii świeszyńskiej lub pietrzykowskiej i dźwierzeńskiej.
Wychowanica pana von Kleista z Dźwierzna przystąpiła w 1818 r. do konfirmacji nie umiejąc nawet czytać. Jeśli już do tego doszło, musiała ona również, tak jak i inne dzieci, uczęszczać jeszcze w 1819 r. na zajęcia religii.
Pan von Kleist nie jest jednak przyjacielem szkoły, wiedzy i rozumu, co udowodnił na swych synach i dowodzi tego jeszcze, iż wół jest mu milszy niż dziecko, które nie potrafi orać i pracować ("... und beweiset es noch, daß ein Ochse ihm lieber ist, als ein Kind, das nicht pflügen und arbeiten kann").
Pan von Kleist nie potrafi pisać i rachować, nawet sylabizować, a jednak jest panem von, również właścicielem ziemskim.
Wnioskuje on: "Niczego się nie nauczyłem i jestem von i właścicielem ziemskim, po co mają moje dzieci się uczyć - a ja uiszczać opłatę szkolną - i odrywać od pracy, oni są i pozostaną przecież von".
Ulrich pisał dalej w sprawie wychowanicy, że dziewczynka jest bardzo nieoświecona, powinna uczęszczać jeszcze w Dźwierznie do szkoły, jednak nie mogła, ponieważ przybrany ojciec lub opiekun nie chciał tego i potrzebował jej do pracy.
Skoro dzieci z Dźwierzna muszą uczęszczać na lekcję religii do Świeszyna, a wspomniana dziewczynka nie umiała czytać, tak ksiądz Wittcke zabrał ją za karę, po południu, do świeszyńskiej szkoły.
O tym dowiedział się von Kleist i - nie rozmawiając wcześniej z księdzem Wittckem - zabrał dziecko przy użyciu siły z zajęć lekcyjnych.
Oczywiście pan von Kleist postąpił niesłusznie. Minęłoby pół dnia, a miałby dziewczynkę wieczorem w domu.
Panowie von Kleist i von Golz znaleźli się następnie w Grabowie u pana von Joedena, by tam wspólnie, w szkole, wyuczyć się sprzeciwiać wszelkim przepisom i regulaminom.
Ulrich uważał, że von Kleist powinien zostać pociągnięty do odpowiedzialności i przynajmniej otrzymać solidną naganę wraz z nakazem wysłania dziecka do szkoły w Dźwierznie lub Pietrzykowie, w razie potrzeby przy użyciu środków przymusu.
Królewski Pruski Rząd w Kwidzynie pisał w tej sprawie w dniu 22 czerwca 1819 r. do Królewskiego Prześwietnego Wyższego Sądu Krajowego (Königl. Hochlöbl. Oberlandsgericht) aby wobec niezgodnego z obowiązkiem postępowania von Kleista (zaniedbanie w nauce wychowanicy) przedsięwzięte zostały odpowiednie kroki. Również zwrócono uwagę na postępowanie księdza Wittckego, który niezgodnie z przepisami konfirmował dziewczynkę.
Także w tym samym dniu Królewski Pruski Rząd w Kwidzynie wysłał odpowiedź na pismo księdza Wittckego do starostwa człuchowskiego, które poruszało sprawę zabrania przez pana von Kleista dziewczynki ze szkoły.
Królewski Pruski Rząd w Kwidzynie pisał więc do Wittckego, że wysłane przez niego doniesienie na von Kleista nie usprawiedliwia jego własnego postępowania, kiedy to konfirmował osobę, w dodatku wyższego stanu, nie umiejącą czytać. Przeto ostrzeżono Wittckego przed ustawową karą, która może mu grozić za podobne przewinienia.

Źródło: Archiwum Państwowe w Koszalinie: Landratsamt Schlochau 1816-1923, nr 144.

^do góry ^

Spis treści:

Strona główna

Publikacje

Wybór tekstów

Stare fotografie

Najstarsze dokumenty

Linki

Kontakt

Reklama


Copyright (c) 2007 - Jacek Bublewicz, www.hiazintus.com
All Rights Reserved
Webmaster: Jacek Bublewicz -
koczala@hiazintus.com